Posts tagged ‘penelope cruz’

Vicky Cristina Barcelona

Vicky Cristina BarcelonaGdzieś w zeszycie do matmo-fizyki mam wstęp do tej notki… no znalazłem!
Konkretnie na okładce, bo się skończyły kartki.

Vicky Cristina Barcelona wygląda na pierwszy rzut oka na prostą, ładną, przyjemną komedię z dwoma pięknymi(wytapetowanymi) paniami. Za sterem usiadł Woody Allen, więc to nie może być takie proste 😉 Dla każdego metalu istnieje pewna najniższa częstotliwość. Naczynia(?) długość fali? Trochę zabrnąłem za daleko.

Sarkazm, ironia i Javier Bardem to tym razem przepis na sukces. Aktor, który przyćmił Tommy Lee Jones’a w „To nie jest kraj dla starych ludzi”. O Penelope Cruz to już szkoda się wypowiadać, bo ona odwaliła po Hiszpanie, najlepszą robotę. Jej kłótnia z eks-mężem na przedmieściach Barcelony powala, no i ten cios w pysk 😉 Byłbym jednak niesprawiedliwy gdybym nie docenił ról Rebecci Hall i Scarlett Johansson

Zdjęcia są zajebiste, Aviles i Oviedo wyglądają olśniewająco. Uliczki, którymi poruszają się bohaterowie są z jednej strony skromne i staroświeckie(mistrzostwo), ale gdy spojrzymy z innego punktu widzenia – zauważymy to ukryte piękno, które ciężko odnaleźć poruszając się w miastach pożeranych przez wszechobecne banery, reklamy, spoty i tego typu pierdoły.
Od razu przypomina mi się Wenecja, oblegana przez miliony turystów, w której ta magia powoli zanika. Oba miejsca to takie „stolice romantyzmu”.
Niekoniecznie takiego – „Zabierz tam babę, to będziesz miał blowjob do końca życia”, chociaż pewnie i takie przypadki się zdarzają.

Allen zrobił dobre zakończenie, chociaż mnie troszkę rozczarowało. Nie spodziewałem się Happy Endu, lecz zabrakło mi czegoś niezwykłego. A może to, dlatego, iż całe kino było właśnie takie?

Zobaczyć, pośmiać się z zabawnych kwestii, fascynować się grą aktorską, posłuchać przyjemnej muzyki, żałować, że film się skończył. – Tak to mniej więcej wyglądało z mojej strony.

Ocena: 9/10

Mój dobry humor, czy po prostu znowu trafiam na kino spełniające me oczekiwania?

Reklamy

Kwiecień 19, 2009 at 4:47 pm 1 komentarz

Zobaczę cię na ciemnej stronie księżyca…

dark_side vanilla-sky-poster

Po dziesięciu dniach czas znów coś napisać 😉 Święta jak to święta – Kevina nie było tym razem lecz ten będzie po „Nowym Roku”(choć większość z Was o tym nie wie) ]:->
Do dzisiaj trzyma mnie przy płytce Pink Floyd – Dark Side Of The Moon(słucham conajmniej raz dziennie całość). Najbardziej lubię Time, Brain Damage, Eclipse, The Great Gig In The Sky, Money i niesamowite Speak To Me & Breathe In The Air czy Us And Them – czyli można rzecz całość(bo wymieniłem wszystkie piosenki :D)

„Tykanie zegara wypełnia chwile szarego dnia
Marnujesz i trwonisz godziny, które otrzymałeś
Okopujesz się na kawałku ziemi w rodzinnym miasteczku
Czekając na coś lub na kogoś, kto pokaże ci drogę”

Genialna sprawa, świetne solówki i teksty… Często też słucham piosenki Echoes(23 minuty :)) z płytki Meddle. Jak zapewne widzicie po opisach na gg, bez Shine On You Crazy Diamond się nie obywa 😉 Teraz leci sobie Us And Them…
Teraz troche o filmach bo te ostatnio oglądam często 😉
Najpierw zaczne od Notting Hilla który wczoraj oglądałem – standardowy amerykański romantyk, czyli niezbyt „zaskakująca” fabuła i jak zwykle happy end, ale ogólnie to przyjemny do oglądania, kilka zabawnych gagów i…nic pozatym.

„Masz dość leżenia w promieniach słońca
Zostajesz w domu, by oglądać deszcz
Jesteś młody, a życie jest długie
I masz trochę czasu do zabicia
Pewnego dnia odkryjesz, że minęło dziesięć lat
Nikt nie powiedział ci, kiedy biec, przegapiłeś sygnał na start”

Następnie obejrzałem Sopchie School – film na faktach prawdziwych, o grupie studentów która sprzeciwiała się w Monachium poglądom i rządom Hitlera – nie będe się rozpisywać bo jak komuś się zachce oglądać to szkoda spojlerować 😉
„Nocny Seans” zakończyłem filmem Vanilla Sky – z uwodzicielską, piękną i czarującą Penelope Cruz i Tomem Cruise. Ciekawy film, do teraz myślę co by było gdyby – a więc bardzo mi się podobał.

„Więc biegniesz i biegniesz, by zrównać się ze słońcem
Lecz ono zachodzi
Pędzi wokoło, by znów ukazać się za tobą
Właściwie jest takie samo, ale ty jesteś starszy
Masz krótszy oddech i z każdym dniem zbliżasz się do śmierci”

Fabuła dosyć oryginalna i najlepsze momenty w filmie – myślisz że juz rozgryzłeś fabułę i nagle ten obrót o 180 stopni i układasz wszystko w głowie od nowa 🙂 Polecam wszystkim którzy lubią kino romantyczne – chociaż film jest bardziej psychologiczny. Jedyne co mi się nie podobało to końcówka – ale o niej Wam nic nie powiem ]:->
Dziś wieczorem chcę nieźle się przestraszyć bowiem planuję sobie obejrzenie Blair Witch, a jak skończę note to wezmę się za film z Johny Deepem i młodym Di Caprio pt. „Co gryzie Gilberta Grape’a” 😉 Pozdrawiam wszystkich czytających i tych którzy oglądają obrazki.

„Każdy rok staje się krótszy, na nic nie znajdujesz czasu
Plany też się nie spełniają
Lub kończą się skrawkiem zabazgranej kartki
Pozostajesz w cichej rozpaczy — po angielsku
Czas już minął, piosenka się skończyła
Myślałem, że mam więcej do powiedzenia”

A tekst który tak wmieszałem w notę, to tłumaczenie piosenki Time, Floydów 😉

Grudzień 30, 2007 at 2:09 pm Dodaj komentarz


Brzozaw 8)

Człowiek lub istota człowieczo podobna pisząca na temat ciekawych krążków rockowych, A.C. Milan, Oasis i filmów.

Piszę o tym, o czym korwa chcę pisać.

Mój last.fm znajduje się tu:
http://www.lastfm.pl/user/brzozaw
GG: 9328484

Cheers!

Czego słucham w tej chwili?

Kalendarz

Grudzień 2017
Pon W Śr C Pt S N
« List    
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Co oznaczają cyferki ;)

10 - Klasyk
9 - Zajebiste
8 - Bardzo dobre
7 - Dobre, ale...
6 - Prawie dobre
5 - Przeciętne
4 - Słabe
3 - Żenujące
2 - Katastrofa!
1 - Twoja Stara

Kategorie

Najpopularniejsze wpisy

Takie tam ;)

  • 39,453 wejść