Posts tagged ‘kicz’

Szop, szop, szopka.

SzopaZastanawiałem się, o czym napisać w dzisiejszej notce. Klepnę coś pod wpływem impulsu, bo czasem można powiedzieć o trzy słowa za dużo, a akurat tutaj mogę klepać i nawet o cztery słowa. Jem dzisiaj śniadanie, jakaś 12:00 i jak to bywa w polskich domach, leci coś w TV. Rzadko oglądam ten przestarzały środek informacji(nie zawsze obiektywnych) i raczej nie szukam w nim rozrywki. Chociaż zdarza mi się przy kolacji luknąć na „Fakty” w TVN i TVP, a przy tym oczywiście nie brakuje komentarzy, jak Durczok i znajomi piorą ludziom mózgownice.

Dzisiaj natknąłem się na program, co się zowie „Anarchia: 39 i pół – kulisy serialu”, jeśli dobrze pamiętam z telegazety. Zażenowanie oczywiste. Wywiad z tym całym Karolakiem to jakiś gnój był. Koleś pieprzy slogany na temat buntowniczej, brudnej muzyki, na której podobno się wychował, a 10 sek. Później chwali pod niebiosa(weźcie głęboki oddech) Blog 27, a na końcu z nimi „gra”. Ziomek to w ogóle jakieś nieporozumienie. Tomasz chce być bardzo fajny i muszę przyznać, że mu to wychodzi, bo serial ma już dosyć dużo fanów. Oczywiście był fragment jak w jakimś odcinku zostaje zaproszony do „Dzień Dobry TVN”, co już przelało czarę goryczy.

Radzę ITI zmienić nazwę swoje stacji na TWA – towarzystwo wzajemnej adoracji. Wszyscy tam jadą po Tadeuszu z Radia Maryja(zapewne zazdroszczą mu profitów), a sami poprzez takie „seriale” wychowują sobie bydło, któremu nawet gówno się spodoba. Przy tej produkcji tak naprawdę to nawet kinderpunki wysiadają. ITI w ogóle jest bardzo inteligentne, wbrew pozorom, oni wiedzą jak zainteresować ludzi. W naszym kraju ostatnimi czasy zrobiła się moda na taniec – to tańczą gwiazdy, ju ken dresy i tego typu postacie, a hype potrafią nakręcić do perfekcji. Właśnie dowiedziałem się o filmie „Kochaj i tańcz”, no kurwa…, za jakie grzechy. Już widzę te pytania między ludźmi, tak jak kiedyś:

„ (xx) – oglądałaś Step Up 2?

(x) – tak

(ja) – przestańcie, to pojebany film

(xx) – sam jesteś pojebany.”

Czemu musimy wszystko łykać z USA 😦 srał pies na halołiny, ale np. filmy. Polskie kino zawsze było ciekawe, ambitne i zabawne. Pamiętacie Kilera? Kogiel Mogiel? Nic Śmiesznego? Dzień Świra? To są filmy i tworzone przez naszych i w oparciu o polskie poczucie humoru. Teraz w towarzystwie, jak nie będziesz znać „Kochaj i sraj” to nie będziesz tru i w ogóle. . .

Ostatnio to się nawet zastanawiam czy to nie wracają lata 80-te, wg. Mnie czasy największego kiczu. Też wielka moda na taniec, brylantyna, Modern Talking. Na szczęście pojawili się Guns n’ Roses, którzy odeszli od pudelmetalu, The Stone Roses, a sobą zostali The Smiths. Potem Nirvana, Oasis, czyli dobra muza, a teraz znowu te korestwo. Czasem nawet żałuje, że młodości nie przeżywałem w latach 90’, bo wtedy nawet mainstream oferował muzykę na poziomie. Muzyka gitarowa znów zaczęła się cieszyć popularnością w naszym kraju. RH+, Feel, Manchester to krótkie przykłady na to jak się sprzedać. ITI trafiło, więc w samo sedno gustów, wyprodukowało cukierkowy serial o „punku”, brudnym, złym i anarchicznym. Moim zdaniem ta produkcja powinna być zlikwidowana już po intro, w którym, jak zapewnie wiecie, gości piosenka zdziczałych buhajów z Sopotu.

Dowartościowałem się, dziękuje za uwagę. Może kiedyś zrobię opowiadanie o człowieku XXI wieku.

Reklamy

Marzec 1, 2009 at 9:15 pm 7 Komentarzy

Panie… daj pan spokój!

lowicz_dzem_ananasowy_mmDżem Dobry. Nowy rok jak widać powitany leniwie przeze mnie, lecz to się niebawem zmieni.

Nie traktujcie poprzednich notek jako noworoczne, one były pisane na kolanie  rok temu.
Póki, co nie ma co się przeciążać, zwłaszcza umysłowo, gdyż okazji na to nie zabraknie. Proszę również o nie spekulowanie nt. opierdzielania się autora, bo jego chęci jeszcze tutaj będą widoczne. Mam tylko nadzieję, iż ta zimowa(?) chandra ze mnie zejdzie czym prędzej.

Muzycznie jestem w jebanej dupie. Posłuchałbym czegoś konkretnego, dlatego wziąłem się właśnie za druga płytkę Kombajnu. Myślę, że spełni moje wygórowane ambicje, szczególnie po przesłuchaniu debiutanckiego krążka, który siedzi mi w głowie do teraz. W Anglii teraz ponoć moda na Kings Of Leon, ale mnie to jakoś niespecjalnie rusza, koleś ma wokal jakby ktoś go bił podczas śpiewania. „Sex on fire” nie ma nic takiego, co mogłoby mnie zainteresować. Może jeszcze kiedyś spróbuje tego posłuchać. W sumie z Franz Ferdinand było podobnie. Do kawałków (prócz „Take me out”) przekonałem się dopiero po czasie. Zresztą jest to typowo wakacyjna muzyka, więc po prostu mieli swój czas u mnie. Wykorzystali go i miło wspominam ich songi. Co zresztą okazuję dosyć częstymi przesłuchaniami.

Jak widzicie dzisiaj lajtowe tematy, bo nie mam ochoty pisać nt. czegokolwiek co wymaga głębszych przemyśleń. Jabola każe mi się pieprzyć 🙂 Co się stało się pod Jeżewem?

Oglądałem ostatnio kilka filmów. Transporter 3 to szajsówa. „Chłopcy z ferajny” umilili mi jeden z piątkowych wieczorów, chociaż lektor kaleczył, że aż strach. 2 części Godfathera również dały się we znaki.  Egzorcysta itd.

W najbliższym czasie czekają was dwie dosyć ciekawe notki(przynajmniej tak mi sie wydaje).

życie się rozciąga, a ja dziś nie mam weny king konga, ponieważ z tego nic nie będzie, choć powstanie

Styczeń 21, 2009 at 11:31 pm 2 Komentarze

10,000 BC – recenzja

10,000 BCFilmy o wydarzeniach sprzed kilkunastu wieków to zawsze duże wyzwanie dla twórców. Przeniesienie wydarzeń, klimatu, o którym przecież tak nie wiele wiemy, nie należy do rzeczy łatwych. Jeśli dorzucić do tego ciekawą fabułę, dobrą grę aktorską, muzykę na najwyższym poziomie i to coś, co sprawia, że podczas oglądania się nie nudzimy i zupełnie wyłączamy ze świata zewnętrznego to bardzo trudno stworzyć doskonały film, bo wtedy tak można go określić.

Twórcy 10000 B.C. wyszli tylko z kilku założeń, o których tu napisałem. Dostajemy płytkie kino o pewnej dupie i jej giermku, który niczym John Rambo w Terminatorze 3 potrafi zabić nawet Chucka Norrisa. Bawi mnie też to, że 10000 p.n.e. kobiety malowały usta Max-Factorem, używały tuszu do rzęs i waliły 20 kg pudru na twarz. Nie jestem jednak kozakiem, jeśli chodzi o tamte czasy, więc nawet przyjmijmy, że kobiety+roślinki i wyszły ciekawe barwy. Niemniej, gdy widzę faceta, z zarostem wygolonym, co do 1cm(Philishave’a też chyba wtedy nie było) to przestaję wierzyć w takie filmy. Ameryka lubi filmy o ładnych chłoptasiach i ich sexi dUpEt$hKaCh, ale panowie bez przesady. To samo tyczy się fryzur bohaterów, w trakcie oglądania kilka razy wpadłem do łazienki, aby sprawdzić czy nie ukradli matce lakieru do włosów. Po zaledwie kilku sytuacjach, otrzymujemy obraz głównego bohatera, który na początku jest słaby, a potem, w miare upływu czasu zdobywa doświadczenie i rozwala coraz to więcej wrogów. Pozatym chciałbym się wozić z kumplem, który potrafi gadać z tygrysem szablozębnym. Wracający do fabuły – jest standardowa: kolesiowi zabrali niunię, nie wiadomo, po co(jeśli już to z błahych powodów). On chce ją odzyskać. W 2 tyg. z kumplami przechodzi przez cały świat od jakiegoś zadupia(gdzie jak pies zdechnie to łańcuch jeszcze 2 tyg. szczeka) do Egiptu. Tak sobie łazi przez cały film i dojść nie może. Grę aktorską ciężko ocenić, bo chyba nie miała miejsca. Kolesie nawet się nie wysilali. Bo, po co? Walniemy ładnego tygryska, jakieś gównojady to i widzowie zapomną o tym całym zamieszaniu. Zakończenie filmu to już całkowity pokaz bezsilności twórców.

I na tym w sumie można zakończyć recenzję tego badziewia 😉 chociaż bratu się ten „film” podobał [‘].

Ocena: 1/10                          Ż.E.N.A.D.A

Grudzień 29, 2008 at 12:52 pm 2 Komentarze

Saw 5 – recenzja

saw 5Nie wiem dlaczego zdecydowałem się napisać o tym filmie. Nie oglądałem każdej części, widziałem tylko drugą i niespecjalnie mnie zachwyciła. Sam pomysł może i w pierwszej części był ciekawy, ale w drugiej nie było nic co mogłoby stworzyć uśmiech/przerażenie na mej twarzy.

Wszystkie te kontynuacje typu: John Rambo, Terminator itp. często są tworzone dlatego, że historia w nich nie została do końca opowiedziana, ale i po to, aby przyciągnąć młodszych widzów do kin, którzy obejrzą jak to Schwarzeeneger, dzisiaj już tylko twarzą przypominający Terminatora, rozwala rywali, a potem mówi „Il be back”. Aspektu finansowego nie poruszam bo chyba jest jasny 😉

Do czego zmierzam? W nowym „Saw” nie ma nic, czego nie widziałem w drugiej części. Jest to wtórne, monotonne i co najgorsze totalnie przewidywalne kino z dozą gry aktorskiej al’a „Na Wspólnej” z szacunkiem dla aktorów tego serialu 😉 Aktorzy robią takie sztuczne wyrazy twarzy, jakby zaraz mieli się zesrać. Scenariusz jest na poziomie Krecika, a akcja niewiele różni się od Wilka i Zająca. To z czego słynie „Piła” czyli masa krwi, flaków itd. Gdzieś znikła. Najbardziej żenujący pomysł to szybkie pokazanie w końcówce całego filmu. To powinna być bolączka twórców – sami udowadniają, że ten film mógłby się zmieścić w spocie na youtube, a nie być pełnometrażowym kinowym dziełem.

Cała otoczka wokół filmu to najlepszy przykład na to, że marketing może wszystko.
Przez ostatni miesiąc, gdzie nie wlazłem tam bannery o „Saw V”. Dzieci neostrady już zacierały łapki na myśl, że zobaczą kolejną część bezmyślnego obrazu.

Film w ogóle nie jest straszny. Z maski Jigsawa nabijaliśmy się przez połowę filmu, a retrospekcję to totalny kataklizm. Jeśli twórcy lubią pokazywać coś co było wcześniej to niech zafundują „Piła 6 – 30 lat temu”. Podsumowując, w nowym filmie Davida Hackla nic Wam się nie spodoba, a pieniądze na niego przeznaczone rzućcie lepiej żulowi spod sklepu.

Ocena: 2/10

Listopad 17, 2008 at 3:30 pm 10 Komentarzy


Brzozaw 8)

Człowiek lub istota człowieczo podobna pisząca na temat ciekawych krążków rockowych, A.C. Milan, Oasis i filmów.

Piszę o tym, o czym korwa chcę pisać.

Mój last.fm znajduje się tu:
http://www.lastfm.pl/user/brzozaw
GG: 9328484

Cheers!

Czego słucham w tej chwili?

Kalendarz

Październik 2017
Pon W Śr C Pt S N
« List    
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031  

Co oznaczają cyferki ;)

10 - Klasyk
9 - Zajebiste
8 - Bardzo dobre
7 - Dobre, ale...
6 - Prawie dobre
5 - Przeciętne
4 - Słabe
3 - Żenujące
2 - Katastrofa!
1 - Twoja Stara

Kategorie

Takie tam ;)

  • 39,417 wejść