Posts tagged ‘chujnia’

10,000 BC – recenzja

10,000 BCFilmy o wydarzeniach sprzed kilkunastu wieków to zawsze duże wyzwanie dla twórców. Przeniesienie wydarzeń, klimatu, o którym przecież tak nie wiele wiemy, nie należy do rzeczy łatwych. Jeśli dorzucić do tego ciekawą fabułę, dobrą grę aktorską, muzykę na najwyższym poziomie i to coś, co sprawia, że podczas oglądania się nie nudzimy i zupełnie wyłączamy ze świata zewnętrznego to bardzo trudno stworzyć doskonały film, bo wtedy tak można go określić.

Twórcy 10000 B.C. wyszli tylko z kilku założeń, o których tu napisałem. Dostajemy płytkie kino o pewnej dupie i jej giermku, który niczym John Rambo w Terminatorze 3 potrafi zabić nawet Chucka Norrisa. Bawi mnie też to, że 10000 p.n.e. kobiety malowały usta Max-Factorem, używały tuszu do rzęs i waliły 20 kg pudru na twarz. Nie jestem jednak kozakiem, jeśli chodzi o tamte czasy, więc nawet przyjmijmy, że kobiety+roślinki i wyszły ciekawe barwy. Niemniej, gdy widzę faceta, z zarostem wygolonym, co do 1cm(Philishave’a też chyba wtedy nie było) to przestaję wierzyć w takie filmy. Ameryka lubi filmy o ładnych chłoptasiach i ich sexi dUpEt$hKaCh, ale panowie bez przesady. To samo tyczy się fryzur bohaterów, w trakcie oglądania kilka razy wpadłem do łazienki, aby sprawdzić czy nie ukradli matce lakieru do włosów. Po zaledwie kilku sytuacjach, otrzymujemy obraz głównego bohatera, który na początku jest słaby, a potem, w miare upływu czasu zdobywa doświadczenie i rozwala coraz to więcej wrogów. Pozatym chciałbym się wozić z kumplem, który potrafi gadać z tygrysem szablozębnym. Wracający do fabuły – jest standardowa: kolesiowi zabrali niunię, nie wiadomo, po co(jeśli już to z błahych powodów). On chce ją odzyskać. W 2 tyg. z kumplami przechodzi przez cały świat od jakiegoś zadupia(gdzie jak pies zdechnie to łańcuch jeszcze 2 tyg. szczeka) do Egiptu. Tak sobie łazi przez cały film i dojść nie może. Grę aktorską ciężko ocenić, bo chyba nie miała miejsca. Kolesie nawet się nie wysilali. Bo, po co? Walniemy ładnego tygryska, jakieś gównojady to i widzowie zapomną o tym całym zamieszaniu. Zakończenie filmu to już całkowity pokaz bezsilności twórców.

I na tym w sumie można zakończyć recenzję tego badziewia 😉 chociaż bratu się ten „film” podobał [‘].

Ocena: 1/10                          Ż.E.N.A.D.A

Grudzień 29, 2008 at 12:52 pm 2 komentarze

Nie czytać !

ŻulmenWieczorna pora latem, gdy nie ma libacji to fajny czas do pisania not.
Tematy przychodzą same, a pisanie to przyjemność.
Miałem naskrobać o kilku filmach, które obejrzałem dosyć niedawno, ale odłożę to na inny czas. Ta notka będzie swoistym zapychaczem. W tym momencie możecie przestać ją czytać. Większość z was nie zrozumie jej treści. Mam to w dupie 😀

W tej notce na pewno nie będę pisać:

O wczorajszym festynie i tym jak się pompa najebał. Jego żołądek mógłby robić za beczkę do transportu piwa..

O tym, że Adam zwany plejmejkerem przesiedział pół festynu na ławce, a wilk mu wtórował. Co mnie wkurwiło, bo mnie zawsze wkurwiają takie akcje.

Sam zainteresowany twierdzi:

Adam 23:44:21
ej kurwa nie pół festynu!!!!!!!!!!

O tym, że Pompa po alkoholu mówi o trzy słowa za dużo.
„kurwa jakie paszczury”

O tym, że była mała zadyma. Ch… wie o co poszło, ale była krew i fight jak w Tekkenie. Dla takich sytuacji warto wpaść na festyn.

O tym, że Esiu poleciał nieco w chuja.

O tym, że polskie mohery potrafią się bawić. Była wiocha w chuj, ale było zabawnie. Tylko jakaś kurwa podczas „ciuchci” prawie zerwała ze mnie koszulkę, bo nie potrafiła zrozumieć, że łapie się za ramiona, a nie za odzież.

O tym, że gdyby nie chujowa pogoda to siedzielibyśmy tam do rana.

O tym, że Pompa nie rozumie, że „orkiestra” nie puszcza kawałków, tylko je gra.
„Po przerwie puśćcie jakieś 4 szybkie kawałki”.

O umiejętnościach negocjacyjnych Adama.
O powodzeniu Pompy w kontaktach z „mamuśkami”. Wszystkie go tam oblatywały… 😀

O tym, że podniecam się żałosnym festynem 😉

O tym, że muszę ograniczyć ilość wulgaryzmów od następnej notki.

Niestety reszta notki mi się usunęła. Dobrze, że Word ma opcję autozapisu, bo nie mielibyście tej nieprzyjemności czytać połowy z niej 😉 (Tylko Pompa mógłby w to uwierzyć)

Lipiec 20, 2008 at 9:39 pm 2 komentarze


Brzozaw 8)

Człowiek lub istota człowieczo podobna pisząca na temat ciekawych krążków rockowych, A.C. Milan, Oasis i filmów.

Piszę o tym, o czym korwa chcę pisać.

Mój last.fm znajduje się tu:
http://www.lastfm.pl/user/brzozaw
GG: 9328484

Cheers!

Czego słucham w tej chwili?

Kalendarz

Czerwiec 2017
Pon W Śr C Pt S N
« List    
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Co oznaczają cyferki ;)

10 - Klasyk
9 - Zajebiste
8 - Bardzo dobre
7 - Dobre, ale...
6 - Prawie dobre
5 - Przeciętne
4 - Słabe
3 - Żenujące
2 - Katastrofa!
1 - Twoja Stara

Kategorie

Najpopularniejsze wpisy

Takie tam ;)

  • 39,342 wejść