Posts tagged ‘al pacino’

„Righteous Kill” – recenzja

righteous killZewsząd dobiegają do mnie głosy o tym, jak to leciwy już Pacino występuje w byle, jakich produkcjach. Zarzuca się mu, że nie wysila się w nich zbytnio i wszystko gra na jedną minę. Plaga krytyki uderzyła w niego po „88 Minut”, który zdaniem wielu był zbyt słabą produkcją dla legendy kina.
Podobne odczucia fani mają do Roberta De Niro, który to występuje w coraz bardziej komercyjnych filmach. Większość wyśmiewa jego rolę w „Gwiezdnym Pyle”, w którym gra pedałkowatego kapitana statku. Mi się ta rola akurat podobała, a De Niro świetnie ją odegrał.

Z takimi głosami spotykałem się przed obejrzeniem „Righteous Kill”, że to już było, że duet, Pacino – De Niro był w „Ojcu Chrzestnym II,”(co prawda nie wystąpili w ani jednej scenie ze sobą, ale obaj w filmie grali ważne role). Niektórzy zarzucali obu aktorom, że w ten sposób zabijają genialną scenę z „Heat”, – kiedy obaj spotykają się przy kawie i toczą jeden z najlepszych dialogów w historii kina.

Trudno się nie zgodzić z niektórymi wnioskami wysnutymi przez kinomanów. Brakuje mi tu jednak świeżego spojrzenia na sprawę. Raz, że film wcale nie jest tak fatalny, jak oceniają go widzowie. Dwa, że gdyby w „RK” główne role zagrali inni aktorzy, to obraz pewno byłby chwalony zewsząd.

Wiadomo, że 50 Cent to frajer jeśli chodzi o aktorstwo(pewnie nie tylko :)) , ale jego nie ma się co czepiać. Twórcy decydowali, kogo wcielą w rolę Spidera, a, że chwyt z czarnoskórym raperem to czysto komercyjny skok – każdy wie.

Na fanów czeka zaskakujące, pod względem fabuły, kino, dobre efekty specjalne i znośna muzyka. Po raz kolejny nie będę wspominać nt. fabuły, aby nie popsuć Wam oglądania.
To ostatni film z roku 2008, który zrecenzowałem. Bądźcie pewni, że nie pojawi się już żaden inny.

Ocena: 6,5/10

Reklamy

Styczeń 11, 2009 at 1:46 pm 1 komentarz

„Kobiety… Po nich długo niema nic. Potem jest Ferrari”

Na dzień dziecka wszystkim nowym neo-kidom napiszę notę na temat wielu filmów. Ostatnim czasem mało chęci na cokolwiek. Woda w rzece piździ i nie można popływać ! Ale jakimś dziwnym trafem obejrzałem kilka filmów. Z tego względu, że szkoła pod koniec maja przypomina biwak.
Zacznę może od lekkich niezbyt ambitnych dzieł.

supersamiecSupersamiec – bezmyślna, głupia i wulgarna komedia. Jednak śmieszy w wielu momentach i to jest fajne. Fabuła jak i zakończenie – banalnie przewidywalne. Ale akcje z policjantami świetnie to rekompensują. Bohaterem jest Seth – gruby, wulgarny zakompleksiony nastolatek, któremu towarzyszą kumple Evan(laluś jakich mało) i Fogell(ofiara losu). I tutaj występuje motyw, który był wykorzystywany częściej niż Aneta K. przez Leppera. Mianowicie – szkoła dobiega końca, a trio panów chce zaliczyć jakąś panienkę… Jeśli olać bezmyślność to film całkiem do obejrzenia.
Road tripRoad trip – również konwencja klimatów szkolnych zachowana. Tym razem mamy do czynienia z Joshem i jego kumplami. Wszystko zaczyna się w momencie, gdy ten każe koledze wysłać film do dziewczyny(z którą od pewnego czasu prowadzi związek na odległość). Dzień wcześniej, a raczej noc – Josh idzie do łóżka z dziewczyną o imieniu Beth. Wpada ona na pomysł nagrania ich numerku. Jak nie trudno się domyślić, kumpel Josha pomyli kasety i wyśle jego dziewczynie tą z seksem jej faceta z inną. Rano cała paczka przyjaciół będzie chciała to obejrzeć. Ku ich zdziwieniu zobaczą tą właściwą kasetę. Tutaj zacznie się przygoda. I szkoda(jak na komedię), że jednak mało śmieszna…

Teraz trochę o filmach mądrzejszych, bądź wyglądających na takie 😉

71209732Zapach Kobiety – w ramach seansu pt. ”faza na Pacino trwa”. Cóż można powiedzieć. Jest to w sumie teatr jednego aktora. Cały film jakoś znika, gdy się patrzy na genialną grę Al’a. Ba, jestem w stanie stwierdzić, że gdyby nie odtwórca roli Michael’a Corleone, to o tym dziele nikt by nigdy nie usłyszał. Całość nie jest jakoś szczególnie ciekawa. Mamy człowieka z problemami – Charlie Simms(Chris O’Donnell) i Frank’a Slade – emerytowanego oficera USA, którego wścieka fakt, że jest niewidomy. Obaj spotykają się w momencie, gdy Charlie(szukający źródła zarobku) przyjmuje ofertę opieki nad „generałem”.

196521lock-stock-and-two-smoking-barrels-postersPorachunki – film brytyjskiego Quentina Tarantino czyli Guy Ritchiego. Miałem chęć obejrzeć już 2 miesiące temu, lecz odstraszało mnie widmo napisów. Nienawidzę oglądać komedii z napisami. Wtedy to tak jakby czytać dowcipy z rysunkami(paski). W końcu postanowiłem obejrzeć mimo niesprzyjających warunków. Film troszkę słabszy od Snatcha, ale to zapewne dlatego, że oglądałem z napisami. Teksty powalające, świetna akcja i narrator 😉 Mam nadzieję, że kiedyś przyjdzie mi zobaczyć to z lektorem snatchowym 🙂
Polecam wszystkim fanom czarnych komedii.

don juan demarcoDon Juan DeMarco – fantastyczne kino, aktorzy wielkiego formatu – Johny Depp, Marlon Brando, Faye Dunaway. Szczególne wyróżnienia dla Deppa, który w tym filmie zagrał piorunująco dobrze. Marlon trzymał poziom, a wtórowała im Dunaway. Może trochę przesadzam z cukrem i wazeliną, ale jak to powiedział Dr Jack Mickler(Brando): „Don Juan cierpiał na romantyczność, dolegliwość kompletnie nieuleczalną, a co gorszę bardzo zaraźliwą” 😉 Co tu dużo mówić, po prostu warto obejrzeć. Koniecznie z napisami, bo tu akurat lektor nie pasuje w ogóle. Żeby nie było – oglądałem go już jakiś miesiąc temu, ale jakoś zapominałem coś naskrobać.

ragingbullWściekły Byk to biograficzne dzieło jednego z najlepszych bokserów w historii tego sportu -Jake La Motty(ani razu nie został znokautowany). W rolę „wściekłego byka” wcielił się Robert De Niro. Bardzo dobra kreacja tego aktora. Klimat jest wyśmienity, animuszu dodaje czarno-biały obraz. Świetnie ukazane są prywatne dramaty wielkiego mistrza(wyładowywanie złości na pięknej żonie –Vicky). Znakomita rola Joe Pesci’ego. Jego kłótnie z bratem są realistyczne do bólu. Jak dla mnie to klasyk kina i jedna z największych, jak i najlepszych ról De Niro.

I to tyle 😉 wspomnę jeszcze, że wszystkie filmy prócz Don Juana DeMarco oglądałem w ostatnich 2 tyg. Więc opinie są raczej świeże 🙂

Czerwiec 1, 2008 at 2:02 pm 19 Komentarzy

„Jestem sam, ale nie samotny”

Witam wszystkich odwiedzających, a także matki, żony i kochanki. Dziś standardowo już trochę o filmach, gdyż „faza na Pacino trwa”.

serpico-dvd-cover-large„Serpico” to niemal film biograficzny o poczynaniach Franka Serpico – pracownika Nowojorskiej policji. Frank(Al Pacino) po ukończeniu studiów policyjnych wierzy we wszystko czego się tam nauczył. Uczciwość, bezwzględność wobec przestępców jak i korupcji to jego sztampowe cechy. W czasie, gdy wszyscy jego „koledzy” biorą łapówki on pozostaje nieugięty. Nie podoba mu się łapówkarstwo, które sięga nie tylko zwykłych policjantów, lecz nawet ich przełożonych. Jego znajomi robią wszystko, aby ten dołączył do nich. Próbują go przekonać na różne sposoby, ale Serpico jest twardy i nie daje się wciągnąć w szerzącą się korupcję. Kiedy wszystkie metody zawodzą, a Frank dalej dąży swoją drogą jego „koledzy” robią wszystko, aby go stłamsić…
Film to przede wszystkim znakomita gra Pacino i świetna muzyka. Fabuła troszkę odstaje, ale czego się spodziewać po iście biograficznym dziele.

heat-thumb„Gorączka” – plejada gwiazd: Al Pacino, Robert De Niro, Val Kilmer. Z nazwy to znałem film – często leci w TVN. Jednak nie interesowałem się nim zbytnio. Polecił mi go jednak SupersonicStar, więc postanowiłem zobaczyć ten obraz. Z całą pewnością sądzę, że było warto go obejrzeć. Fabuła wygląda na niezbyt skomplikowaną. Kilku przestępców chce napaść na bank.
Z racji tego, że jeden z nich ma problemy finansowe – zgadzają się. Grupą dowodzi inteligentny Neil McCauley(De Niro). Jest świetny w swoim fachu, lecz to ma być jego ostatni napad. Planuje sobie przyszłe życie obok pięknej kobiety w innym kraju. Jednak po piętach depcze mu Vincent Hanna(Pacino) – śmiało można powiedzieć: pracoholik. Vincent dorównuje inteligencją swojemu rywalowi. W dodatku jest piekielnie sprytny. Kto zwycięży pojedynek? Kto pójdzie do piachu? Al Pacino vs. Robert De Niro. Polecam.
Ps. Akcja przed bankiem – palce lizać.

the insider„Informator” – po raz kolejny mam do czynienia z dziełem, które jest oparte na autentycznych wydarzeniach. Po raz kolejny jedną z głównych ról gra Al Pacino. W filmie równie ważną osobę gra Russel Crowe. Najważniejszą cechą filmu jest genialny klimat. 7 nominacji do Oskara mówi samo za siebie. Lowell Bergman(Ola Pacino) znany dziennikarz i człowiek, który prowadzi program „60 minut” interesuje się sprawą amerykańskich firm tytoniowych. Jego informatorem zostaje Jeffrey Wigand (Crowe), który zna strzeżone tajemnice – będące kluczem do „upierdolenia”(że się tak wyrażę) siedmiu największych koncernom tytoniowym w USA. Zwykli ludzie w niezwykłych sytuacjach. Jeffrey ścierający się o depresję. Lowell gotowy poświęcić karierę, aby tylko ukazać prawdę…

To by było na tyle, a przede mną kolejny film z Pacino – „Zapach kobiety”, więc spadam 😉

Maj 23, 2008 at 9:30 pm 3 Komentarze

We’re all part of the masterplan…

Witam na dorocznym zjeździe fanów dody <co jest?> 😀 Można by coś napisać. Ostatni zastój był spowodowany brakiem czasu i chęci podzielenia się z wami czymkolwiek. No i nie będę ukrywać, że na „nowej” klawiaturze piszę mi się do dupy.
Ale żeby już skończyć z pierdołami to… 😉

Filmy, które obejrzałem przez ostatnie 10 dni stały na dobrym poziomie 😉 8)

k0d208y1Pierwszy z nich „Rekrut” to historia Jamesa Claytona – obiecującego agenta, który stoi u progu wspaniałej kariery. Jego mentorem jest Walter Burke – doświadczony agent i legenda CIA, który często powtarza bohaterowi następujące słowa: „nic nie jest takie, jakim się wydaje”. Colin Farrell i Al Pacino w jednym filmie. Bardzo dobre aktorstwo obydwu panów. Wiele zwrotów akcji i tajemnicza fabuła przemawiają pozytywnie za tym obrazem.
Polecam w szczególności fanom kina akcji. Tej jest tu dużo, a i jest nad czym główkować 🙂

mpabucketlistposterChoć goni nas czas” – ciekawy dramat o życiu dwóch panów śmiertelnie chorych na raka. Edward Cole(Jack Nicholson) i Carter Chambers(Morgan Freeman) dostają wyniki badań, z których wynika, że pozostało im około 6 miesięcy życia. Obaj są pozytywnie nastawieni do ostatnich chwil swojego życia, więc nie chcą spędzić ich w szpitalnym łóżku. A, że Edward jest miliarderem to zapowiada się pełna wzruszających i śmiesznych chwil – przygoda.
Myślę, że film spodoba się rzeszy ludzi, którzy lubią kino wyważone bez różnego rodzaju zapychaczów. Na dobrą ocenę zasługują ładne krajobrazy 😉 Jak na 2008 rok całkiem udany film.

Z muzycznej strony to ostatnio oglądam dwa wydania dvd Oazy. Kolejno „There and Then” i „Live by the Sea”. Oczywiście oba są świetne, choć od „Live by the Sea” wolę „Familliar to Millions”. Może dlatego, że dźwięk o wiele lepszy.

Na koniec The Masterplan, żeby Riv się zajarał 😀

Maj 11, 2008 at 11:52 am 1 komentarz

„Modlący się za dzikość serca, trzymany w klatce”

Dziś znów o filmach, których trochę obejrzałem 😉
Jak zapewne widzicie – ostatnio na widelcu Al Pacino. Dziś nie inaczej, dwa przyjemne seanse na pewno się opłaciły. Oprócz tego obejrzałem „Wszystko za życie”, który polecało dużo ludzi 🙂 o nim poniżej:

into the wildInto The Wild to oparty na prawdziwych faktach film. Opowiada on historię Chrisa McCandless’a. Film powstał na podstawie: biograficznej powieści „Wszystko za życie” Jona Krakauera. Główny bohater wyrzeka się wszystkich dóbr materialnych, chce pozostać w czystości – niczym asceta.
Postanawia żyć daleko od zgiełku miast, cieszyć się pięknem fauny i flory i samemu zdobywać doświadczenie życiowe. Sean Penn ukazuje nam w swym dziele – tęsknotę człowieka do natury. Natury, która ciągle gdzieś umyka Chrisowi. Na wyróżnienie zasługuje muzyka Eddie Vedder’a z Pearl Jam. Jako że, „Alex Superpodróżnik” podróżuje – mamy okazję podziwiać wspaniałe zdjęcia. Nie spodziewałem się takiego pięknego dzieła po 2007 roku 😉

two for the moneyPodwójna Gra czyli Al Pacino, Matthew McConaughey i Rene Russo w jednym filmie.
Ciekawy temat – zakłady bukmacherskie i dobrze rozwinięta fabuła. Brandon Lang jest obiecującym sportowcem. Niestety doznaje fatalnej kontuzji, która zmusza go do zakończenia kariery. A, że ambitny z niego człowiek to nie zamierza siedzieć na tyłku. Odkrywa on u siebie talent do przewidywania wyników meczów sportowych. Jego mentorem zostaje Walter Abrams(Pacino). Tym samym zatrudnia go w swojej firmie i tworzy wokół niego program telewizyjny. Wszystko idzie dobrze do momentu, w którym Brandona opuszcza szczęście…
BezsennośćBezsenność – klimatyczny thriller o Willu Dormerze(Pacino) i tajemniczym zabójstwie 17 latki. Gdy Will dostaje „zlecenie” rozwiązania w/w sprawy, wszystko wygląda dobrze. Sprawa jednak komplikuje się, podczas pogoni za podejrzanym(Robin Williams). Gęsta mgła panująca w terenach, w których ten ucieka – skutecznie sprawia, że Dormer cierpiący na bezsenność niewiele widzi. Przypadkowo postrzela śmiertelnie swojego kolegę po fachu Hap’a(Martin Donovan). I tu zaczyna się ciekawy film 😉

Kolejna nota w Maju… 😀

Kwiecień 29, 2008 at 5:43 pm 15 Komentarzy

„Przysługa jest bardziej zabójcza od kuli…”

Nadszedł czas na nową notkę. Dostałem telefon, że mnie ktoś zabije(ale będziecie mieli uciechę) za 88 min. 😉 Dziś klasycznie będzie coś o filmach 😉
Lecz zanim o powyższych, to muzyka 🙂
Jak można zauważyć po ostatniej notce – Katie Melua w głośnikach(wszystkie trzy płyty). Szczególnie polecam utwór z jej debiutanckiej płyty – Belfast(Penguins and Cats). The Smiths wczoraj, a konkretnie składak „Singles”.

Czasu na filmy miałem dużo, więc „coś” tam obejrzałem. Mimo, że początek tygodnia nie zwiastował najlepiej. Bowiem, gdy już miałem oglądać to przypominało mi się, że coś jeszcze muszę zrobić, a potem chęć odchodziła sama.

Święci z Bostonu – szukałem dobrej czarnej komedii. Poszukiwania uważam za udane. Film rozbawił mnie wielokrotnie. Humor taki, jaki lubię. Teksty najwyższej jakości – z niektórych można było śmiać się minutami. Akcja też jest ciekawa, ciągle coś się dzieje. Aktorzy zagrali dobrze. A, że komedia podobała mi się przeogromnie(no może nie bardziej niż Snatch) to na koniec będzie Suprise.

The Bank Job – podejście miałem negatywne, gdyż ostatnie filmy z 2008 roku, które widziałem były fatalne. Zaskoczyłem się bardzo pozytywnie. Główną rolę zagrał Jason Statham, którego lubię m.in. za film „Przekręt” 🙂 Nie będę ukrywać – film oglądało się świetnie. Fajne kreacje aktorskie, ciekawe dialogi i bardzo dobre zwroty akcji.
Dzieło opowiada o legendarnym napadzie na bank na londyńskiej Baker Street w 1971 roku.
Nie będę zdradzać więcej szczegółów – myślę, że film się Wam spodoba.

Następny movies, który leciał przed moimi oczami to „88 Minut”. Do jego obejrzenia zachęciła mnie oczywiście rola Al’a Pacino. Chciałem zobaczyć jak poradzi sobie mój ulubiony aktor, w środowisku cieniasów. Poczynał nieźle, lecz widać było, że przy słabych aktorach to ciężko się wybić. Film ma nudną fabułę, jest przewidywalny – kiepski. Ratuje go właśnie rola Pacino, ale to nie wystarczy. Dr. Jack Gramm(Pacino) dostaje telefon od nieznajomego, że zginie za 88 min. I zaczyna się akcja, lub jej brak. Brakuje wyraźnie człowieka, który w duecie z Al’em mógłby stworzyć coś ciekawego. Tak czy inaczej – film to teatr jednego aktora. Polecam ludziom, którzy nie wymagają dużo, a nudzą się w jakiś wieczór.

Czwarty i już ostatni film(przynajmniej w tej notce) to „Życie Carlita”. Fantastyczne dzieło. W filmie(tak jak w poprzednim) główną rolę gra Pacino 😉 Wszystko w tym dramacie gangsterskim wgniotło mnie w fotel. Film w tematyce podobny do „Scarface” – również Briana De Palmy. Ciężko cokolwiek napisać po tak świetnym seansie 🙂 Kolejny film, w którym Al Pacino wznosi się na wyżyny swego geniuszu. Fabuła wydaje się być niezbyt wciągająca. Tak jest na szczęście tylko przez chwile. Świetna muzyka, wysoki poziom aktorstwa – to tylko wierzchołek zalet. Motywem przewodnim jest wyjście Carlito Brigante z więzienia. Chce on na zawsze zerwać z biznesem narkotykowym. Czy mu się uda?
Musicie sami to zobaczyć 🙂

I to by było na tyle. Na koniec – korzystając z dobrodziejstw youtube dostaniecie genialną scenę ze „Świętych z Bostonu”.

Kwiecień 25, 2008 at 7:16 pm 1 komentarz

There’s a heaven above you baby…

guuum3

Welcome to the jungle
Watch it bring you to your shun n,n,n,n,,n,n,,n,n,n,,n,n,,n knees, knees

Pomyślałem że o czymś napiszę, bo Sabat nie ma o czym czytać 😉 A więc rozpocznę tym że, „cierpię” na straszliwie przyjemną chorobę zwaną Guns n’ Roses :] Ale najpierw poprowadzę monolog odnośnie filmów 😉 W miniony weekend oglądałem dwa filmy!

Pierwszy był przereklamowany, badziewny, totalnie spierdolony, katastrofalnie nudny – film pt. „Jestem Legendą”. Legendą nonsensu jest to coś. Strata półtora godziny, na jakiś gniot którego bym w życiu nie wypuścił nawet na vhs, nie mówiąc o kinie… Wyobraźmy sobie następującą scenę; 98% cywilizacji ludzkiej zabija wirus(lek na raka), unoszący się w powietrzu. Cały Nowy York jest po prostu wymarły. Ale nagle taki jeden pan – Will Smith żyje Oo. „żył dlatego że pił Actimel”(jak stwierdził użytkownik forum acmilan.pl). Totalny nonsens i debilizm. Zakończenie jest katastrofalnie przewidywalne – mr. Will po latach prób tworzy szczepionkę na wirusa, daje ją kobiecie(bo nie ma super bohatera bez laski ;]). A sam ginie wskakując w tłum zombie z granatem…żal… Czy gdzieś już tego nie widzieliśmy? DNOOOO. Ja rozumiem że komuś ten film mógł się spodobać i powie: „o gustach się nie dyskutuje”. Ale ten film bezlitośnie ukazuje w jakim dole jest teraz przemysł filmowy(nawet komedie romantyczne nie mają już tego czegoś – jedyne czego nie da się przewidzieć to tego, kiedy „para” pójdzie do łóżka… :/). Żeby obejrzeć ciekawą produkcję trzeba się cofnąć 20 lat wstecz 🙂 lecz o tym zaraz. Jedyną ciekawą rzeczą były naprawdę dobre efekty specjalne. Ale czy wystarczy dobry obraz żeby film odniósł sukces? 😦 I tak mi się przy okazji przypomniało, jak na początku stycznia oglądałem cudowną „Arizona Dream”(rok 1993…).

A teraz o(najbardziej niedocenionym) filmie który mnie rozwalił i aktorze który pokazał wielkość. „Człowiek z blizną” – Briana De Palmy. Lubisz Ojca Chrzestnego? Pokochasz Scarface 😉 Dzieło opowiada o Tonym Montanie(Al. Pacino), człowieku(emigrancie z Kuby do USA) który postanawia(a raczej jest zmuszony – z powodu małych zarobków) zostać mafiozo. Razem z przyjacielem wspinają się coraz wyżej i więcej Wam nie powiem. Bez wątpienia Tony jest bezlitosnym, honorowym skurwielem – ale jest w tym świetny! Lubisz czarne charaktery? Montana zagrany przez Pacino jest w ścisłej czołówce 😉 „Nie nazywaj mnie pomywaczem, bo skopię ci dupę!” – tylko ten człowiek potrafi się tak odezwać do kolesia z bronią ;)Jeśli kiedyś będziecie mieli zamiar obejrzeć, to tylko i wyłącznie z napisami. Lektor pieprzy ten film do kanału. Obraz miał premierę w 1983 roku. Wiekowy, lecz świetny i niesamowicie wciągający. Po obejrzeniu marzyłem o tym żeby ktoś wymazał mi pamięć, tak abym mógł zachwycać się znowu.

Tony, Don’t Cry ;] teraz coś o muzyce. Pink Floyd ostatnio trochę z boku. Oasis było przez poprzedni tydzień(teraz zazwyczaj do snu i wieczorkami :)) A „odrodzenie” przechodzi u mnie GnR. Wystarczyło dorwać pierwsze dvd „Use Your Ilussion” ,żeby spłynąć z wodospadem Axla. Don’t Cry właśnie sobie leci 🙂 Świetny Slash grający Theme z Godfathera na gitarze. Znając życie, Gunsi przejdą mi za dwa tygodnie ;] ale jedno muszę przyznać. Pisać to mi się chce bardzo – komu zrobić pracę magisterską? xDDDD

Akcje dzisiaj w Intermarche fajne były 😉 m In. „koszyk wielkich zakupowiczów” czy „jakie dorodne ciastka” ;). Pozdrowienia także dla pewnej pani która „nie ma w domu lustra” czy „popatrz w lustro” . Już dokładnie nie pamiętam 😀 I pamiętajcie – jeśli nie chcesz być jak pies – wnet na siebie ubierz DRES” A wiecie jak niektórzy mówią na Tokio hotel? JAPAN BOOORDEL xDDDD

A na koniec to dam, specjalnie dla pewnej pijaczki win, co się uczy z historii(o Stalinie, o Leninie pewnie też) xDDDDDD
Wersję Don’t Cry’a właśnie z Tokio 92(czyli UYI) bo chyba jej się spodobało ]:-> & jedno z moich ulubionych ujęć 🙂

G'N'R

sorry za literówki.

Styczeń 28, 2008 at 5:10 pm 4 Komentarze


Brzozaw 8)

Człowiek lub istota człowieczo podobna pisząca na temat ciekawych krążków rockowych, A.C. Milan, Oasis i filmów.

Piszę o tym, o czym korwa chcę pisać.

Mój last.fm znajduje się tu:
http://www.lastfm.pl/user/brzozaw
GG: 9328484

Cheers!

Czego słucham w tej chwili?

Kalendarz

Październik 2017
Pon W Śr C Pt S N
« List    
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031  

Co oznaczają cyferki ;)

10 - Klasyk
9 - Zajebiste
8 - Bardzo dobre
7 - Dobre, ale...
6 - Prawie dobre
5 - Przeciętne
4 - Słabe
3 - Żenujące
2 - Katastrofa!
1 - Twoja Stara

Kategorie

Najpopularniejsze wpisy

Takie tam ;)

  • 39,415 wejść