Posts filed under ‘Książki’

„Zwodniczy Punkt” – Dan Brown, recenzja

okladka-640Wiele już usłyszałem na temat Dana Browna. Irytował mnie ten hype, kiedy się wszyscy jarali „Kodem Leonardo Da Vinci”, każdy to od siebie pożyczał i był bardziej zajarany przed niż po przeczytaniu. Ja sobie nie będę przyswajać tej lektury, ponieważ zwyczajnie mnie nie interesuje. Natomiast po obejrzeniu „Aniołów i Demonów” stwierdziłem, że z tym Brownem coś jednak jest na rzeczy, skoro ekranizacja miała taką promocję.
Tak się szczęśliwie złożyło, iż kuzynka, która lubi jego książki, kupiła ostatnio literacki debiut tego pisarza, więc skwapliwie skorzystałem z okazji i zapoznałem się z treścią „Zwodniczego Punktu”. Fabuła naciągana i tutaj nie ma co się upierać, jednak nie do tego będę pić w tej recenzji.

Muszę przyznać, że z Dana Browna świetny manipulant, który potrafi zaciekawić i wyprowadzić czytelnika w pole. Postacie kreowanego przez niego są interesujące, choć postacie poboczne zazwyczaj nimi pozostają i wiele się o nich dowiedzieć nie można.
Kolejnym mocnym punktem jest akcja, a tej nie brakuje. Brown świetnie tobą steruje i zaskakuje w najmniej spodziewanym momencie, gdy wydaje ci się, że już wiesz o co chodzi. Dialogi są nieco patetyczne, a charakter postaci nie zawsze się w nich ujawnia.

Mimo wszystko książkę dobrze się czyta. Rzadko zdarzają się momenty, kiedy zwyczajnie chcemy już odłożyć ją na półkę i zająć się czymś innym. Jeśli chodzi o sam układ to bawi mnie ilość rozdziałów – bodajże 126. Jednak to dlatego, że autor lubi urywać wątki w krytycznych sytuacjach, a zaczynanie nowych po akapicie mijałoby się z celem.
Brown w „Zwodniczym Punkcie” w pewnym sensie balansuje pomiędzy dwiema „ekipami”. Wychodzi to świetnie, a czytając o pierwszej, często nie możemy się już doczekać tego co dzieje się u drugiej. I vice versa.

Ponoć prawdziwego faceta można poznać po tym nie jak zaczyna, a jak kończy. Dan kończy chujowo i przewidywalnie. Generalnie zakończenia nie trzeba czytać, aby wiedzieć jak to będzie wyglądać. Szkoda, że w pewnym sensie zostaje zachowany status quo. Ale wszystkiego mieć nie można.

Jak na tak wychwalanego pod niebiosa pisarza, muszę przyznać – Brown jest w tym dobry, ale nie na tyle, żeby tak się jarać każdą jego nową pozycją. Wiadomo są książki lepsze i gorsze, pisarz się rozwija, ale dla mnie pewnym punktem podparcia jest jego debiut. Bo wtedy może wykorzystać większość swoich pomysłów, bez wielkiej presji i wymagań fanów.
Dan Brown zadebiutował przyzwoicie i jeśli dalej tak dobrze buduje akcje to chylę czoło. Chociaż moim zdaniem Kod i Anioły, swoją popularność zawdzięczają kontrowersyjnemu tematowi i spoglądaniem na Watykan przez czarne chmury. A ludzie w 21 wieku tego potrzebują – wątpliwości wobec kościoła. Bo co niby innego mają do roboty?

jest dobra, ale nie jest hardkorem!

Ocena 7/10

Lipiec 10, 2009 at 7:58 pm Dodaj komentarz


Brzozaw 8)

Człowiek lub istota człowieczo podobna pisząca na temat ciekawych krążków rockowych, A.C. Milan, Oasis i filmów.

Piszę o tym, o czym korwa chcę pisać.

Mój last.fm znajduje się tu:
http://www.lastfm.pl/user/brzozaw
GG: 9328484

Cheers!

Czego słucham w tej chwili?

Kalendarz

Sierpień 2017
Pon W Śr C Pt S N
« List    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  

Co oznaczają cyferki ;)

10 - Klasyk
9 - Zajebiste
8 - Bardzo dobre
7 - Dobre, ale...
6 - Prawie dobre
5 - Przeciętne
4 - Słabe
3 - Żenujące
2 - Katastrofa!
1 - Twoja Stara

Kategorie

Najpopularniejsze wpisy

Takie tam ;)

  • 39,375 wejść