Archive for Październik, 2009

Oasis – Standing On The Shoulders Of Giants

W sumie nie wiedziałem, od czego zacząć, bo do napisania na temat SOTSOG, zachęciła mnie pewna osoba. A, że ostatnio czasu mam mało, a i wena jaka jest każdy widzi. Chociaż kto wie, może to wyjdzie na dobre, zawsze podłapię kilka nowych pomysłów, co by dalej rozwijać ten kociołek.

Tutaj od początku dochodzi do małej dygresji. Gdzie się podział zajebisty wokal Liama? Imprezowe życie podczas poprzednich lat nie mogło przejść bez szkód na zdrowiu frontmana Oasis. Co się rzuci od razu w oczy, bo do czystego jak łza głosu, dochodzi trochę pijackiej chrypy i robi się szorstko. Mnie to trochę denerwuje, bo w niektórym utworach brakuje tej magii.

„Fuckin in the bushes” – jak zwykle masturbanci z youtube, szukają piosenek, z których ten motyw mógł zerżnąć Noel Gallagher, niby ta perkusja na początku jest zerżnięta, ale kogo to obchodzi, kiedy numer się dobrze prowadzi. Kawałek wystąpił w mojej ulubionej komedii „Przekręt”

„Go Let It Out” – W 94, Liam śpiewał „Bring it on down”, w 2000, jego podejście nie zmienia się ‘wyluzuj stary’. W Teledysku jest komedia, jak nawala akordy Z i Y i bicie z Whisky 😀

„Who Feels Love” – krótko. Ja czuję miłość tylko, gdy słucham tego numeru z trasy Familliar to Millions, nie leży mi to w wersji płytowej. Chociaż niektórzy chwalą producenta za miks.

Oczywiście brawo, za eksperymentowanie.

“Put Yer Money Where Yer Mouth Is” – czyli “Płucz jej monej”, taki kawałek,w którym mówią o tym, żebyś sobie wsadził kasę w dupę. Z pewnością mają rację, tylko czy sami zawsze postępują w myśl tej zasady? Hmm who knows? Ten dźwięk, który leci przez cały utwór mnie denerwuje, mam wrażenie jakby im się podczas nagrywania w studiu mikrofalówka zacięła.

„Little James” – Noel napisał ze sto lepszych numerów, ale Liam wkońcu coś napisał, więc brat dał mu szansę. Kawałek prosty i trąci nudą. Ale jedno może młodszego usprawiedliwić – przecież nie będzie śpiewał swojemu dzieciakowi „Cigarettes & Alcohol”.

„Gas Panic” – piosenka jest miazgą, chyba najbardziej eksperymentalny numer Oasis i bardzo dobry, szkoda, że nie rozwinęli tego pomysłu na HC. Wszystko rzecz jasna wyszło podczas ćpania i dlatego numer się przyjemnie się rozciąga. O tekście nie wspominam, bo jeśli:

„Cóż to za pozbawiony języka duch grzechu wczołguje się przez me kotary?” ma być przekonujący to ja wolę żeby śpiewali „Jak anioła głos” 😉 Ale tu sie akurat nie liczy co śpiewają, a jak to robią. I szacun.

“Where Did It All Go Wrong?” – bardzo dobry numer, podobnie złożony do Talk Tonight, chociaż inna tematyka no i Noel, który jedzie po frajerach i chcę żeby się dusili.

„Czy zatrzymujesz rachunki

Za przyjaciół, których kupiłeś

Czy to nie jest takie słodkawo-gorzkie,

Byłeś tym, który wciąż otrzymywał”

Świetne wersy.

„Sunday Morning Call” – kawałek powszechnie się podoba, lecz ja to wolałem w nieco innej wersji, ta płytowa nie bardzo do mnie trafia. 2 piosenki pod rząd, w których śpiewa starszy brat to dla mnie nieco za dużo. Za bardzo zmula klimat. Ale pod kątem instrumentalnym miło.

„I Can See A Liar” – kurde, lubię takie utwory, są klasycznie poskładane, ale mimo tego wpadają świetnie w ucho. Może Noel pisał ten utwór o Liamie? Chociaż z tego co się mówi, to Mad Fer It jest szczery, aż za bardzo.

„Roll It Over” – chyba mój ulubiony numer na tym krążku. Strasznie przekonujący i smutny. Znakomicie skomponowany, bezkompromisowy. Szkoda, że tekst nie jest długi. Lecz może to i dobrze, bo byłby dłuższy i piosenka straciła by ducha.

Czwarty studyjny krażek Oasis, jest inaczej niż na poprzednich płytach. Eksperymentów sporo, chociaż nie mogło zabraknąć klasycznych Oejzisów. Zespół był po zmianach w składzie. Odszedł Bonehead i Guigsy. Zastąpili ich Gem i Andy Bell. Technicznie band dostał porządnego kopa, bo obaj są o wiele lepsi technicznie od poprzedników. Tyle, że można spotkac się z opiniami, że po odejściu obu brakowało już trochę jaj i żartów. W Pewnym sensie to prawda, bo chłopaki się nieco uspokoili. Choć należy pamiętać o spornych akcjach i prawie „pewnym” rozpadzie Oasis w tamtych latach. O czym wszyscy trąbili. Mimo, że Noel odszedł ze składu na kilka koncertów, m.in. jedyny występ w Polsce na Torwarze – Liam przyjechał bez niego. To, kiedy wrócił i zaczęło się szaleństwo na Wembley, Oasis udowodnili, że nigdy nie wypadli z gry. Polecam film z trasy koncertowej „Familliar To Millions” jest to genialnie zrealizowany koncert, który powinien obejrzeć każdy fan dobrej muzyki.

Ps. Bo życie się rozciąga, i dzięki Ci za wenę king konga.

Ps2. jedyna studyjna płyta Oasis, której mi brakuje i zawsze jak mam zamówić to nie mam kasy!

Reklamy

Październik 19, 2009 at 8:04 pm 1 komentarz

Hatifnats – Before It Is Too Late

hatifnats

Amerykanie wylądowali na słońcu, Polska zorganizowała ME 2012, a Adam Małysz wrócił do formy z przed lat! Wkońcu. Ale ważniejszym wydarzeniem jest wydanie „Before It’s Too Late”, czyli debiutanckiego krążka zespołu Hatifnats.

Pamiętam jak Stelmach(?) zapowiadał na Offie, że płytka pojawi się we wrześniu. Po ich występie napaliłem się jeszcze bardziej 🙂 I warto było czekać. Po zapowiedziach, w których lider Michał Pydo, mówił, że będzie trochę inaczej aniżeli na koncertach i demach, zastanawiałem się co takiego może pójść pod nóż. Poszło trochę, ale o tym za chwilę.

Album rozpoczyna się instrumentalnym „Towards The Last Sunset”, który brzmi eksperymentalnie i przywodzi mi na myśl trochę orientu. Mniej wytrwali zasną już teraz, a reszta no cóż, zacznie wkręcać się w klimat…

Po trzech minutach, nadejdzie ten moment, który rozwala najbardziej, – jeśli nie znacie tracklisty, to pomyślicie – no dawać te „Waking In The Dark”, czy inne „Konie z Shelville”.

A tu nagle: World 2 i syf, kosmos rozjebunda 5! Te pierwsze dźwięki przywołują myśl jakby ktoś coś odnalazł, w ogóle cały numer mi się tak kojarzy jakby dokonano czegoś epokowego. Miazga. Pydo śpiewa nieco inaczej niż ‘zwykle’, ale nie martwcie się – barwa pozostała ta sama, styl poszczególnych fraz się zmienił.

Dobra nie podniecam się bo to dopiero początek. Koniki są świetne, ale bardziej chyba podobało mi się demo, akustyczna gitara zabrała nieco mocy i da się odczuć.

Czy się stoi, czy się leży, pierwsza zjebka się należy. „Iris” mnie nie przekonuje, niby fajna głębia całego utworu, ale chujowo ułożony, o ile końcówka obfituje w fajną energię, to reszta jest taka zwykła.

W bardzo fajną wycieczkę zabiera nas „Soil” . Jest to numer, który definitywnie powinien się podobać , linia wokalu jest bardzo dobrze dopasowana to melodii. Mocny punkt.

Podczas przesłuchiwania „Mathematix’a” miałem pewne obiekcje. Pamiętam demo z „Offensywy 2”. Nie byłem na początku przekonany. Lecz wyszło dobrze, a chwilę z „teach me to fly” zapisuję do tych momentów magicznych w muzyce.

Co jest smaczkiem podczas słuchania utworu, słyszymy fragment „WITD” grany akustycznie i brzmi on fenomenalnie. Dobra melodia obroni się sama. Prawowita wersja utworu wchodzi chwilę później… Słychać więcej instrumentów, ale najważniejsze, że piosenka nie straciła swojego czaru, choć trochę skrócono jej pazurki.

Hypoxia jest bardzo miła i ma to coś co lubię – jest grana strunowo, więc brzmi nieżle, a do tego wkręca się w głowę. Chociaż twierdze, że można było zrobić ją nieco lepiej.

Before It Is Too Late kończy, mocno, energicznie, choć są akustyczne wstawki, które jak widać spodobały się członkom Hatifnats.

Wydawało się, że po 3 latach na scenie bez płyty, wkońcu będzie za późno, żeby zespół coś wydał. Krążek powinien się podobać, ale należy wziąć pod uwagę, że nie każdego będzie fascynować wokal Michała, więc tu muzyka Hatifnatów straci u potencjalnego odbiorcy.

Zdążyli, zanim byłoby za późno.

Ocena: 7/10

Ps. Czemu wszyscy zaczęli kraść od siebie okładki?

Październik 5, 2009 at 9:04 pm 2 Komentarze


Brzozaw 8)

Człowiek lub istota człowieczo podobna pisząca na temat ciekawych krążków rockowych, A.C. Milan, Oasis i filmów.

Piszę o tym, o czym korwa chcę pisać.

Mój last.fm znajduje się tu:
http://www.lastfm.pl/user/brzozaw
GG: 9328484

Cheers!

Czego słucham w tej chwili?

Kalendarz

Październik 2009
Pon W Śr C Pt S N
« Wrz   List »
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031  

Co oznaczają cyferki ;)

10 - Klasyk
9 - Zajebiste
8 - Bardzo dobre
7 - Dobre, ale...
6 - Prawie dobre
5 - Przeciętne
4 - Słabe
3 - Żenujące
2 - Katastrofa!
1 - Twoja Stara

Kategorie

Takie tam ;)

  • 39,417 wejść