Runaway 2: Sen Żółwia

Styczeń 31, 2009 at 4:57 pm 2 Komentarze

Dawno, dawno temu napisałem recenzję gry Runaway: A Road Adventure. Teraz postanowiłem, iż po przejściu drugiej części również, co nieco naskrobię.
Hmm, od czego tu zacząć? Brian Basco(bohater poprzedniej części) leci ze swoją kobietą Giną na wycieczkę. Samolot jednak odmawia posłuszeństwa(wszak ma już wiele lat na karku, co widać po wyglądzie). Brian decyduje się wypchnąć dziewczynę z samolotu, aby uratować jej życie, ponieważ na pokładzie jest tylko jeden spadochron. Maszyna wpada jednak w samo serce dżungli i tylko cudem nie rozbija się w drobne kawałki. Szczęście? No cóż tego elementu na pewno nie zabrakło w tej sytuacji.

Naszym zadaniem będzie wydostanie się z dziczy i uratowanie ukochanej bohatera(o ile jeszcze żyje). Nie będzie to łatwe przedsięwzięcie, dlatego, że Brian, mimo lekkiego przypakowania na siłowni u Pudziana, dalej jest nieco niezdarny i ślamazarny w poczynaniach.

Fabuła gry pozostawia wiele do życzenia, pierwszy etap jest bardzo ciekawy, drugi trochę przekombinowany, a ostatni, który aż kipi od nawiązań do klasyki „Escape from the Monkey Island” nie podobał mi się. Dwa ostatnie etapy gry strasznie się nużą i naprawdę trzeba przechodzić je niemal na siłę. Bardzo ciekawie jest zrealizowany etap trzeci i jedyne, co w nim drażni to za dużo S-F. Gra staje się przez to nierealna. To przeszkadza, bo, gdy przypominam sobie pierwszą część to tam realizm był na wysokim poziomie. Nie można jednak wieszać psów za takie rozwiązania, bo to pokazuje, że scenariusz się rozwinął w jakimś tam stopniu. Mnie to trochę drażni, bo miałem nadzieję na grę inną niż „ratowanie całego świata”. Zakończenie mi się podobało, chociaż mamy trochę nielogiczną sytuację dotyczącą Giny, ale ją najwcześniej ujrzymy w trzeciej części. Fajnie byłoby, gdyby została uśmiercona w najnowszej odsłonie. To dałoby tytułowi bardzo dużą furtkę do kolejnych części.

tn_565_1

Nie będę ukrywać, że chciałbym, aby Brian zaczął w końcu być jak facet, a nie podpierducha.
Bardzo fajna sytuacja z jego udziałem wydarzyła się pod koniec trzeciego aktu(jak pogracie to zobaczycie).

To tyle o fabularnej stronie gry. Grafika się nie zmieniła, chociaż stała się bardziej animowana w 3D, drażni mnie to, bo nasz główny bohater nawet na najwyższych detalach jest po prostu niewyraźny. Muzyka również słabsza. Humor stoi na dobrym poziomie i można się często uśmiechnąć, chociaż strasznie irytują dłuuugie kwestie postaci, które napotykamy. Już teraz wiem, czemu wydawca polski nie podjął się polonizacji gry. Stąd nie mamy już tu kwestii mówionych po Polsku, jest jedynie wersja kinowa(polskie napisy). Irytujący jest oryginalny głos Briana, gada tak jakoś o dupie Marynie.

Podsumowując, sequel wydanej w 2003 roku gry jest ciekawym rozwinięciem historii dla przygodówkowiczów, aczkolwiek razi trochę nierealna fabuła i małe niedoróbki. Pierwsza odsłona była pozycją obowiązkowa. Druga jednak nie wszystkim przypadnie do gustu.

Ocena: 7/10

Grając ostatnie 2 akty, modliłem się, aby to już się skończyło…

Reklamy

Entry filed under: Gry, Humor. Tags: , , , , , , , .

Panie… daj pan spokój! Frazy wyszukiwarek, część 2

2 Komentarze Add your own

  • 1. sux  |  Luty 10, 2009 o 9:07 am

    Za co te 7 punktów?o.O
    Błagam.. Jestem fanem przygodówek i szczerze powiedziawszy po przejściu pierwszej części gry, twórcy narobili mi smaku na drugą część, a druga część to.. nieudane bagno z kompletnie pogmatwaną ‚fabułką’. Gdyby zrezygnowali z kosmitów losy potoczyłyby się zapewne inaczej.. Ale oczywiście nie. Kosmici być muszą:) Początkowo myślałem, że w części pierwszej wzmianka o nich to jakaś bujda będzie.. A tu rozczarowanie. Nie podoba mi się druga część. KOMPLETNIE mi się nie podoba druga część. Czemu na przykład Briana nie mogli porwać?;|

    Odpowiedz
  • 2. brzozaw  |  Luty 20, 2009 o 6:36 pm

    Dlatego, że mimo nieco słabszej fabuły Runaway 2 to dalej genialna przygodówka, od strony humoru i zagadek. Również zastanawiałem się nad sytuacją, w której kierowalibyśmy Giną, przez chociaż jeden akt, ale myślę, że twórcy uraczą nas tego typu atrakcjami w części trzeciej.

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

Trackback this post  |  Subscribe to the comments via RSS Feed


Brzozaw 8)

Człowiek lub istota człowieczo podobna pisząca na temat ciekawych krążków rockowych, A.C. Milan, Oasis i filmów.

Piszę o tym, o czym korwa chcę pisać.

Mój last.fm znajduje się tu:
http://www.lastfm.pl/user/brzozaw
GG: 9328484

Cheers!

Czego słucham w tej chwili?

Kalendarz

Styczeń 2009
Pon W Śr C Pt S N
« Gru   Lu »
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031  

Co oznaczają cyferki ;)

10 - Klasyk
9 - Zajebiste
8 - Bardzo dobre
7 - Dobre, ale...
6 - Prawie dobre
5 - Przeciętne
4 - Słabe
3 - Żenujące
2 - Katastrofa!
1 - Twoja Stara

Kategorie

Najpopularniejsze wpisy

Takie tam ;)

  • 39,612 wejść

%d blogerów lubi to: