Archive for Czerwiec, 2008

Well we all shine on…

Hello

Dłuższy czas nie pisałem o filmach, więc trzeba to nadrobić, a kilka ciekawych filmowych pozycji wynalazłem. Komedii niestety nie było, ale znalazły się bardzo fajne dzieła.
Jedne były lepsze, drugie gorsze, lecz generalnie to dobrze się przy nich bawiłem.
„A więc…”

man on fireCzłowiek w ogniu – opowieść o byłym żołnierzu i najemniku. Wszystko to poparte biograficzną książką A.J. Quinnell. Creasy(Denzel Washington) dostaję ofertę pracy jako ochroniarz, ponieważ bogaci rodzice boją się, że ich córka może zostać uprowadzona. Obawy są poparte faktami, bowiem w Meksyku co 2 minuty odbywa się porwanie dla okupu. Creasy nie jest pewny czy podjąć pracę, ale po namowach przyjaciela Raybourna(Christopher Walken) się zgadza. Świetne efekty specjalne, fabuła i dialogi. Nie ma tu przerostu formy nad treścią i okazuje się to bardzo ważnym w odbiorze. Dzięki temu nie mamy kolejnej bezmyślnej strzelanki w stylu: „zabili go, ale przeżył”.

sin_city1Sin City – najlepsza ekranizacja komiksu jaką widziałem. Bardzo dobre użyte filtry, co sprawia, że czujemy jakbyśmy… oglądali komiks. Fabuła jest bardzo dobra, ale dla tych, którzy czytają komiksy Franka Millera pozostanie ciekawostką. Fani zapewne skupią się bardziej na przedstawieniu serwowanym przez Roberta Rodrigueza 🙂 Zekranizowane zostały 3 komiksy: „Sin City”, „Krwawa Jatka” i „Ten żółty drań”. Wszystkie przypadły mi do gustu, lecz najbardziej rozwalił fantastyczny klimat. Sceny z farmy na długo pozostaną w mojej pamięci. Aktorzy zagrali świetnie. Bruce Willis wysoko zawiesił poprzeczkę. Dla mnie jednak „cichym” bohaterem pozostanie Benicio Del Toro. Nie miał dużej roli, a jednak bardzo pozytywnie go zapamiętałem.

i am samI Am Sam – dramat z elementami komedii w wykonaniu Jessie Nelsona. Sam jest opóźnionym umysłowo dorosłym człowiekiem. Mimo czterdziestki na karku jego umysł jest na poziomie 7 latka. Film skupia się głównie na jego walce o odzyskanie praw rodzicielskich do Lucy. Jak nietrudno się domyślić jest to jego córka. Niestety zaraz po narodzinach jej matka(bezdomna kobieta) zostawia Sama i Lucy na pastwę losu. Mija kilka lat, a córka zaczyna „prześcigać” tatę umysłowo. Nie bardzo jej to pasuje, ponieważ smuci ją fakt, że ojciec nie rozumie wielu rzeczy, które dla niej – 8 letniej dziewczynki są jasne. Lucy akceptuje jednak ojca, a więź między nimi jest bardzo mocna. Kłopoty zaczynają się w momencie, gdy opieka społeczna zaczyna stwierdzać, że Sam nie radzi sobie z obowiązkami ojca… Film jest bardzo wzruszający i momentami strasznie smutny. Jest to głównie zasługą świetnej gry Seana Penna, którego gra pozostaje majstersztykiem. Dzieło o tolerancji, miłości i problemach rodzinnych. Polecam.

the-illusionist_8Iluzjonista – zdecydowałem się obejrzeć, ponieważ w obsadzie zauważyłem cenionego przeze mnie Edwarda Nortona. O fabule pisać nie będę, dlatego, że film jest z gatunku baśniowych. Na wielki plus zasługuje scenografia. Ulice Wiednia wyglądają po prostu genialnie. Czuje się ten znakomity klimat, podczas przechadzek różnych postaci. Czary wyglądają bardzo fajnie i miło ogląda się sceny, w których główna postać – Eisenheim czaruję. Nie ujrzymy tutaj genialnych zwrotów akcji i wielkich zagadek. Dostaniemy jednak wyważone kino z kilkoma smaczkami. Jest kilka niedociągnięć w fabule, ale jak już mówiłem – to baśń.
„Wszystko co widzieliście to iluzja. Nie jest prawdziwe.”

Czerwiec 24, 2008 at 4:01 pm 2 komentarze

Euro 2008 – ćwierćfinały

euro 2008 logoJako, że w ostatnim czasie o piłce pisałem bardzo rzadko. Teraz przybliżę ćwierćfinałowe mecze na Euro. Będzie kilka hitów, a półfinalistów poznamy 22 Czerwca, ponieważ Włosi zagrają ostatni ćwierćfinał z Hiszpanią. Na Euro 2008 nie zobaczymy już: Szwajcarii, Austri, Polski, Grecji, Czechów, Szwecji, Francji i Rumunii.

Portugalia – Niemcy
Spotkanie będzie rozgrywane na stadionie w Bazylei, na którym Portugalczycy mieli okazję już zagrać w meczu z Szwajcarami. Zapowiada się ciekawy pojedynek. Moim zdaniem nieznacznym faworytem są podopieczni Luisa Felipe Scolariego. Powinni być w lepszej formie fizycznej niż Niemcy bo ci walczyli do samego końca w fazie grupowej. Kraj, w którym pierwsze kroki stawiali tacy gracze jak Nuno Gomes czy Ricardo Carvalho miał ułatwione zadanie. Po wygraniu dwóch spotkań z rzędu – trener Scolari mógł wystawić rezerwy na Szwajcarów i tak zrobił. Joachim Loew i jego ekipa nie stoi jednak na straconej pozycji. Będący w znakomitej formie Ballack czy Podolski mogą przesądzić o losach meczu.
Na pecha naszych sąsiadów wpływa jednak fakt, że to ich rywale mają tych gwiazd więcej.
Deco, Cristiano Ronaldo, (wspomniany) Carvalho i rewelacja turnieju Joao Moutinho, dla którego sypią się już oferty z silnych klubów. Ja jednak mimo niechęci do obu zespołów preferuję ekipę Scolariego, która gra ładny i skuteczny futbol. Zwycięzcę poznamy dziś późnym wieczorem.

Mój typ: Portugalia

Turcja – Chorwacja
Zapowiada się świetny mecz. Turcy, którzy rzutem na taśmę wygrali z Czechami będą chcieli pokonać Chorwatów. Łatwej grupy gracze Fatiha Terima nie mieli. Już po pierwszym meczu z Portugalią(przegranym 2:0) unosiły się głosy, że są najsłabszą drużyną na turnieju(po meczach Polaków zdania na pewno były zgoła inne). Nie ma jednak co rozwodzić się nad tamtymi zdaniami, gdyż po zwycięstwie z ojczyzną Jozina z Bazin – Turcy nie są już tak lekceważeni. Może dobrze zrobili odpuszczając mecz z Portugalią, gdy wiedzieli, że nie mają szans, a są jeszcze pozostałe dwa mecze.
Chorwacja to jednak wielkie doświadczenie(Tudor, Simic, Robert Kovac i Niko Kovac) wymieszane ze wspaniałą młodzieżą(Niko Krancjar, Luka Modric czy Vedran Corluka).
Istna mieszanka wybuchowa, która może rozsadzić każdego rywala. Przekonali się o tym Niemcy, Polacy i Austriacy. Wszystkie trzy drużyny zostały zniszczone(tylko Austriakom udało się przejąć inicjatywę na dłuższy czas). Spotkanie zostanie rozegrane na stadionie w Wiedniu(tam też odbędzie się finał). Nie ujmując nic drużynie Turcji myślę, że jednak Slaven Bilic i jego reprezentacja wyjdzie zwycięsko z tego pojedynku.

Mój typ: Chorwacja

Holandia – Rosja
Chyba jedyny pojedynek, w którym możliwe są wszystkie scenariusze. Z jednej strony Oranje, w której powstał prawdziwy kolektyw. Z drugiej Rosja posiadająca wszystkie dane ku temu by być czarnym koniem tego turnieju. Największą bolączką tych drugich jest obrona. Dużo błędów popełnianych właśnie tam, prezenty od obrońców(mecz z Hiszpanami). Jednak tutaj główne role mogą zagrać armaty Rosyjskie. Pavluchenko, Arshavin i Bilyatedinow. Znakomicie gra też Zhirkov – jego rajdy lewą stroną boiska(w meczu ze Szwedami)były cudowne. Świetny drybling tego zawodnika, jednak na Holendrów może nie wystarczyć.
Ekipa Łabędzia z Utrechtu, jak mawiano na Marco Van Bastena może skopać Rosję. Dlatego, że skopali wszystkich w grupie. Spotkałem się z taką opinią: „co to za grupa śmierci, jak gra tylko Holandia, a reszta to chłopcy do bicia?”. Wszystko byłoby ok, gdyby nie fakt, że chłopcami do bicia okazali się Włosi(3:0), Francuzi(4:1) i Rumuni(2:0), z którymi Oranje wygrywać nie musieli. Mistrzowie Świata i Wicemistrzowie dostali od Pomarańczowych prawdziwą lekcję futbolu, a dokładniej: kontrataku. Jest to najmocniejsza broń tej drużyny. W jednej chwili przejęcie piłki, w drugiej gol, w trzeciej radość. Rywale nie wierzą w to co się stało. Piłka jednak jest nieprzewidywalna i być może teraz Holandia dostanie zadyszki?
Czy tak się stanie? Na to pytanie odpowiedź przyjdzie 21 Czerwca na stadionie w Bazylei.

Mój typ: rzuty karne, a tam już loteria.

Włochy – Hiszpania
Najciekawszy mecz ćwierćfinałowy. Czy będzie najbardziej emocjonujący? Zobaczymy.
Dwie odmienne koncepcje futbolu, dwaj trenerzy, dla których ten mecz będzie o wszystko.
Ciężko wierzyć w to, że jeśli Italia odpadnie to Roberto Donadoni pozostanie na swoim stanowisku(ponoć FIGC – Włoska Federacja Piłkarska dogadała się już z Marcello Lippim(twórcą sukcesu w Niemczech)). Ciężko też wierzyć w pozostanie Aragonesa, który gra w otwarte karty i najprawdopodobniej opuści reprezentację po Euro. W Italii zabraknie przede wszystkim wielkiego reżysera gry(który ostatnio był pod formą) Andrei Pirlo i Rino Gattuso, który swoją walecznością nie jednego przeciwnika zmusił do kapitulacji.
O ile Rino można zastąpić Ambrosinim, o tyle „Pyrlo”(jak mawia Jacek Gmoch) ciężko będzie zastąpić. Najprawdopodobniej w pierwszym składzie wystąpi zawodnik AS Romy – Alberto Aquilani. U Hiszpanów problemów praktycznie nie ma. W środku obrony kontuzjowanego Carlesa Puyola zastąpi Raul Albiol. Chociaż nie można jeszcze niczego wykluczyć. Strzelec 4 bramek w turniej – David Villa zapewne będzie chciał powiększyć swe konto. Atak Torres – Villa może napsuć Azzurrim sporo krwi. Ostatni mecz ćwierćfinałowy z pewnością będzie ciekawy, a jego losy rozstrzygną się w Wiedniu.

Mój typ: wszystko może się tu wydarzyć.

Czerwiec 19, 2008 at 12:04 pm 3 komentarze

„Sometimes I Fantasise…”

W momencie, gdy większość Polaków chce powiesić za jaja angielskiego sędziego wczorajszego spotkania – napiszę kolejną notę.
Euro 2008 do tej pory można uznać za ciekawy turniej, jednak brakuje mi dramaturgii w tych rozgrywkach. Jedynie mecz Szwajcarów z Turkami obfitował w dużą dozę emocji.
W sumie może jeszcze na to za wcześnie. W roli czarnego konia upatruję Chorwację.
Oni mogą namieszać, wszak udowodnili to w meczu z Niemcami.
W roli zwycięzców upatruję rzecz jasna Włochów, pod warunkiem, że poprawią grę w defensywie. Jeśli szybko odpadną to z drugiej strony dobrze. Milaniści grający w kadrze będą mieli dłuższy odpoczynek.

A propos Polaków…

Kaczyna

I jak my mieliśmy do cholery wygrać?

Ale teraz koniec o Euro 2008. Przyjdzie jeszcze na to czas.

Krótko o filmach. Z racji mojej nieodpartej chęci na dobry thriller – zasmakowałem w klasyce gatunku. „Milczenie Owiec” i „Hannibal” to dwa filmy warte obejrzenia. Znakomity Anthony Hopkins i jego genialna kreacja. Świetna Jodie Foster w „pierwszej części”, ponieważ w kontynuacji nie wystąpiła.

Muzyka w tym czasie to The Stone Roses i John Lennon. Rzecz jasna polecam pierwszą płytkę Iana Browna i spółki, jak i koncert w Blackpool 89’. Świetna sprawa.
A wracając do Lennona to składanka „Legend” jest bardzo ciekawą propozycją.

Dziś krótka nota, w związku z brakiem odpowiedniej weny twórczej 😀 A na koniec przygnębiający teledysk, jeden z lepszych jakie widziałem…

Czerwiec 13, 2008 at 9:13 am 2 komentarze

Kurt Cobain… 05.04.1994

5 kwietnia to dla fanów Nirvany i wszystkich kochających grunge szczególny dzień.
Przegapiłem miesiąc, ale o tym później. W każdym razie zapraszam na biograficzną notę o liderze Nirvany…

„Kiedy byłem, kiedy byłem małym chłopcem…”

młody Kurt CobainKurt przyszedł na świat 20 lutego 1967 r. w Aberdeen. Kiedy w 1975 r. rodzice 8 letniego Cobaina rozwiedli się – chłopak wpadł w problemy emocjonalne. Zmienił się w zamkniętego w sobie buntownika. Dni mijały mu podczas brzdękania na gitarze. Wychowywał się na muzyce The Beatles i Johna Lennona.
Nie interesowały go zabawy z rówieśnikami, gdyż jak twierdził – nie potrafili docenić czegoś artystycznego i w ogóle nie znali się na muzyce.
Rok później matka(wykończona zachowaniem syna) oddała go pod opiekę ojcu.
Ten pomysł był zupełnie nietrafiony, o czym świadczy fakt, że dzieciak przez następne lata motał się pomiędzy matką, ojcem, a nawet dziadkami.
Około roku 1978 r. Kurt poznaje muzykę rockową – Black Sabbath, Led Zeppelin, Kiss, Aerosmith itp.
14 urodziny w życiu Cobaina całkowicie przesądziły o jego przyszłości. Do wyboru miał rower lub gitarę elektryczną. Jak nietrudno się domyślić wybrał to drugie.

Jak Cobain zostaje legendą…

W lecie 1984 r. 17 latek słyszy punk rocka, o którym czytał dwa lata wcześniej.
W Aberdeen punka grał tylko zespół „The Melvins”. Kurt „zakręcił” się obok muzyków zespołu i został asystentem. Dzięki temu mógł przebywać na ich koncertach.
To zachęciło go do założenia własnego zespołu w przyszłości
Tuż po zakończeniu edukacji w szkole średniej Cobain porzuca naukę. Od tej pory interesuje go wyłącznie muzyka. Jego matce nie bardzo to pasuje. Następstwem tego jest wyrzucenie go z domu. Chłopak wynajmuje mieszkanie, za które czynsz płaci…jego mama.
Wtedy czasu na muzykę Kurt nie ma zbyt wiele. Musi zacząć pracować – sprząta, jest lokajem. Następnie jada u znajomych, a mroźne zimy spędza w bibliotece.
Jesień 1985 r. jest kluczowym momentem w życiu przyszłej gwiazdy rocka. Poznaje on Krista Novoselica. Razem grają w różnych zespołach. Gdy postanawiają założyć własny, mankamentem staje się nazwa( Ted Ed Fred -> Pen Cap Chew -> Windowpane -> Skid Row).
Zespół wkońcu decyduje się na „Nirvana”.
Wiosną 1987 r. Nirvana gra pierwszy koncert. Niewiele brakuje, aby jej członkowie zostali pobici. Bowiem wypili całe piwo i nie zagrali żadnego covera. Jesienią Kurt przeprowadza się wraz z dziewczyną do Olympii. Po pewnym czasie Cobain zaczyna odczuwać tajemnicze bóle brzucha.

Nirvana1989 r. to debiut Nirvany na rynku muzycznym. Na światło dzienne wychodzi płyta „Bleach”, która zostaje przyjęta średnio. Muzyka na niej to typowy szorstki grunge. Tuż po premierze do zespołu przychodzi nowy perkusista Dave Grohl. Trójka: Cobain, Novoselic, Grohl będą grać do samego końca. Do dziś krążek sprzedał się w liczbie około 9 mln. Egzemplarzy.

Rok 1991 r. wielu zapewne kojarzy z rozwiązaniem ZSRR, lecz wydarzeniem równie wielkim(przynajmniej w muzyce) było wydanie płyty Nirvany – „Nevermind”. Krążek, o którym powiedziano już wszystko. Dzięki niemu zespół stał się legendą nie tylko lat 90’.
Znakomite utwory – m.in. „Come As You Are” czy hymn pokolenia – „Smells Like Teen Spirit”, który śpiewał cały świat.
W tym samym roku Kurt poznaje Courtney Love(liderka zespołu „Hole”), z którą bierze ślub na Hawajach 24 lutego 1992 r. Cobain z powodu bólów brzucha coraz bardziej wpada w uzależnienie heroiną. 18 sierpnia 1992 urodziła się Frances Bean Cobain – córka Kurta.
Jego żona Courtney Love zostaje pozbawiona prawa opieki nad dzieckiem(podobno zażywała heroinę będąc w ciąży).

Ostatnie miesiące życia…

Trzecia studyjna płyta Nirvany – „In Utero” wychodzi w roku 1993. Debiutuje na pierwszych miejscach list przebojów. Jest bardzo ciepło przyjmowana.
Dopiero później okazuje się, że były duże problemy z wydaniem płyty, ponieważ wytwórnia oczekiwała cukierkowego grania.
Kurt Cobain jest na szczycie. Jednak jest znudzony rock’owym stylem życia, co często przewija się w jego myślach – „i hate myself, i want to die”(nienawidzę siebie, chce umrzeć).
Nirvana zostaje zaproszona do występu w programie „MTV Unplugged”.
Tam Kurt oczarowuje wszystkich swoim geniuszem.
Z piosenek, które „z prądem” brzmią co najwyżej dobrze tworzy perełki. Przykładem jest utwór „Polly”, który akustycznie wgniata w fotel.
W Lutym i Marcu zespół jest w trasie po Europie.
6 Marca w Rzymie, Cobain zapada w śpiączkę, ponieważ połyka 50 tabletek Rohypnolu i wypija dużą ilość szampana. Jego żona wzywa karetkę, a Kurt budzi się po 20 godzinach.
Frontman Nirvany zaprzecza pogłoskom o jego samobójczej próbie.
f02-518 marca 1994 Courtney Love dzwoni po policję, ponieważ Cobain zamyka się w łazience z rewolwerem i grozi, że się zabije. Policja zabiera broń.
W ostatni dzień Marca mąż Courtney zostaje przyjęty do Centrum Odwykowego Exodus w szpitalu Martina Daniela Freemana w Marina del Ray w Kalifornii.
1 kwietnia Kurt ucieka z ośrodka. Siedem dni później elektryk znalazł jego ciało. Okoliczności śmierci lider Nirvany do dziś nie zostały wyjaśnione. Według raportów policji Kurt strzelił sobie w głowę strzelbą. Zmarł w wieku 27 lat.

ps. Ni chuja nie ufajcie wikipedii! 2 dni temu pisało, że  Kurt zmarł 5 czerwca o_O.

Czerwiec 5, 2008 at 8:26 am 4 komentarze

„Kobiety… Po nich długo niema nic. Potem jest Ferrari”

Na dzień dziecka wszystkim nowym neo-kidom napiszę notę na temat wielu filmów. Ostatnim czasem mało chęci na cokolwiek. Woda w rzece piździ i nie można popływać ! Ale jakimś dziwnym trafem obejrzałem kilka filmów. Z tego względu, że szkoła pod koniec maja przypomina biwak.
Zacznę może od lekkich niezbyt ambitnych dzieł.

supersamiecSupersamiec – bezmyślna, głupia i wulgarna komedia. Jednak śmieszy w wielu momentach i to jest fajne. Fabuła jak i zakończenie – banalnie przewidywalne. Ale akcje z policjantami świetnie to rekompensują. Bohaterem jest Seth – gruby, wulgarny zakompleksiony nastolatek, któremu towarzyszą kumple Evan(laluś jakich mało) i Fogell(ofiara losu). I tutaj występuje motyw, który był wykorzystywany częściej niż Aneta K. przez Leppera. Mianowicie – szkoła dobiega końca, a trio panów chce zaliczyć jakąś panienkę… Jeśli olać bezmyślność to film całkiem do obejrzenia.
Road tripRoad trip – również konwencja klimatów szkolnych zachowana. Tym razem mamy do czynienia z Joshem i jego kumplami. Wszystko zaczyna się w momencie, gdy ten każe koledze wysłać film do dziewczyny(z którą od pewnego czasu prowadzi związek na odległość). Dzień wcześniej, a raczej noc – Josh idzie do łóżka z dziewczyną o imieniu Beth. Wpada ona na pomysł nagrania ich numerku. Jak nie trudno się domyślić, kumpel Josha pomyli kasety i wyśle jego dziewczynie tą z seksem jej faceta z inną. Rano cała paczka przyjaciół będzie chciała to obejrzeć. Ku ich zdziwieniu zobaczą tą właściwą kasetę. Tutaj zacznie się przygoda. I szkoda(jak na komedię), że jednak mało śmieszna…

Teraz trochę o filmach mądrzejszych, bądź wyglądających na takie 😉

71209732Zapach Kobiety – w ramach seansu pt. ”faza na Pacino trwa”. Cóż można powiedzieć. Jest to w sumie teatr jednego aktora. Cały film jakoś znika, gdy się patrzy na genialną grę Al’a. Ba, jestem w stanie stwierdzić, że gdyby nie odtwórca roli Michael’a Corleone, to o tym dziele nikt by nigdy nie usłyszał. Całość nie jest jakoś szczególnie ciekawa. Mamy człowieka z problemami – Charlie Simms(Chris O’Donnell) i Frank’a Slade – emerytowanego oficera USA, którego wścieka fakt, że jest niewidomy. Obaj spotykają się w momencie, gdy Charlie(szukający źródła zarobku) przyjmuje ofertę opieki nad „generałem”.

196521lock-stock-and-two-smoking-barrels-postersPorachunki – film brytyjskiego Quentina Tarantino czyli Guy Ritchiego. Miałem chęć obejrzeć już 2 miesiące temu, lecz odstraszało mnie widmo napisów. Nienawidzę oglądać komedii z napisami. Wtedy to tak jakby czytać dowcipy z rysunkami(paski). W końcu postanowiłem obejrzeć mimo niesprzyjających warunków. Film troszkę słabszy od Snatcha, ale to zapewne dlatego, że oglądałem z napisami. Teksty powalające, świetna akcja i narrator 😉 Mam nadzieję, że kiedyś przyjdzie mi zobaczyć to z lektorem snatchowym 🙂
Polecam wszystkim fanom czarnych komedii.

don juan demarcoDon Juan DeMarco – fantastyczne kino, aktorzy wielkiego formatu – Johny Depp, Marlon Brando, Faye Dunaway. Szczególne wyróżnienia dla Deppa, który w tym filmie zagrał piorunująco dobrze. Marlon trzymał poziom, a wtórowała im Dunaway. Może trochę przesadzam z cukrem i wazeliną, ale jak to powiedział Dr Jack Mickler(Brando): „Don Juan cierpiał na romantyczność, dolegliwość kompletnie nieuleczalną, a co gorszę bardzo zaraźliwą” 😉 Co tu dużo mówić, po prostu warto obejrzeć. Koniecznie z napisami, bo tu akurat lektor nie pasuje w ogóle. Żeby nie było – oglądałem go już jakiś miesiąc temu, ale jakoś zapominałem coś naskrobać.

ragingbullWściekły Byk to biograficzne dzieło jednego z najlepszych bokserów w historii tego sportu -Jake La Motty(ani razu nie został znokautowany). W rolę „wściekłego byka” wcielił się Robert De Niro. Bardzo dobra kreacja tego aktora. Klimat jest wyśmienity, animuszu dodaje czarno-biały obraz. Świetnie ukazane są prywatne dramaty wielkiego mistrza(wyładowywanie złości na pięknej żonie –Vicky). Znakomita rola Joe Pesci’ego. Jego kłótnie z bratem są realistyczne do bólu. Jak dla mnie to klasyk kina i jedna z największych, jak i najlepszych ról De Niro.

I to tyle 😉 wspomnę jeszcze, że wszystkie filmy prócz Don Juana DeMarco oglądałem w ostatnich 2 tyg. Więc opinie są raczej świeże 🙂

Czerwiec 1, 2008 at 2:02 pm 19 komentarzy


Brzozaw 8)

Człowiek lub istota człowieczo podobna pisząca na temat ciekawych krążków rockowych, A.C. Milan, Oasis i filmów.

Piszę o tym, o czym korwa chcę pisać.

Mój last.fm znajduje się tu:
http://www.lastfm.pl/user/brzozaw
GG: 9328484

Cheers!

Czego słucham w tej chwili?

Kalendarz

Czerwiec 2008
Pon W Śr C Pt S N
« Maj   Lip »
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30  

Co oznaczają cyferki ;)

10 - Klasyk
9 - Zajebiste
8 - Bardzo dobre
7 - Dobre, ale...
6 - Prawie dobre
5 - Przeciętne
4 - Słabe
3 - Żenujące
2 - Katastrofa!
1 - Twoja Stara

Kategorie

Najpopularniejsze wpisy

Takie tam ;)

  • 39,342 wejść