Archive for Kwiecień, 2008

„Modlący się za dzikość serca, trzymany w klatce”

Dziś znów o filmach, których trochę obejrzałem 😉
Jak zapewne widzicie – ostatnio na widelcu Al Pacino. Dziś nie inaczej, dwa przyjemne seanse na pewno się opłaciły. Oprócz tego obejrzałem „Wszystko za życie”, który polecało dużo ludzi 🙂 o nim poniżej:

into the wildInto The Wild to oparty na prawdziwych faktach film. Opowiada on historię Chrisa McCandless’a. Film powstał na podstawie: biograficznej powieści „Wszystko za życie” Jona Krakauera. Główny bohater wyrzeka się wszystkich dóbr materialnych, chce pozostać w czystości – niczym asceta.
Postanawia żyć daleko od zgiełku miast, cieszyć się pięknem fauny i flory i samemu zdobywać doświadczenie życiowe. Sean Penn ukazuje nam w swym dziele – tęsknotę człowieka do natury. Natury, która ciągle gdzieś umyka Chrisowi. Na wyróżnienie zasługuje muzyka Eddie Vedder’a z Pearl Jam. Jako że, „Alex Superpodróżnik” podróżuje – mamy okazję podziwiać wspaniałe zdjęcia. Nie spodziewałem się takiego pięknego dzieła po 2007 roku 😉

two for the moneyPodwójna Gra czyli Al Pacino, Matthew McConaughey i Rene Russo w jednym filmie.
Ciekawy temat – zakłady bukmacherskie i dobrze rozwinięta fabuła. Brandon Lang jest obiecującym sportowcem. Niestety doznaje fatalnej kontuzji, która zmusza go do zakończenia kariery. A, że ambitny z niego człowiek to nie zamierza siedzieć na tyłku. Odkrywa on u siebie talent do przewidywania wyników meczów sportowych. Jego mentorem zostaje Walter Abrams(Pacino). Tym samym zatrudnia go w swojej firmie i tworzy wokół niego program telewizyjny. Wszystko idzie dobrze do momentu, w którym Brandona opuszcza szczęście…
BezsennośćBezsenność – klimatyczny thriller o Willu Dormerze(Pacino) i tajemniczym zabójstwie 17 latki. Gdy Will dostaje „zlecenie” rozwiązania w/w sprawy, wszystko wygląda dobrze. Sprawa jednak komplikuje się, podczas pogoni za podejrzanym(Robin Williams). Gęsta mgła panująca w terenach, w których ten ucieka – skutecznie sprawia, że Dormer cierpiący na bezsenność niewiele widzi. Przypadkowo postrzela śmiertelnie swojego kolegę po fachu Hap’a(Martin Donovan). I tu zaczyna się ciekawy film 😉

Kolejna nota w Maju… 😀

Reklamy

Kwiecień 29, 2008 at 5:43 pm 15 Komentarzy

„Przysługa jest bardziej zabójcza od kuli…”

Nadszedł czas na nową notkę. Dostałem telefon, że mnie ktoś zabije(ale będziecie mieli uciechę) za 88 min. 😉 Dziś klasycznie będzie coś o filmach 😉
Lecz zanim o powyższych, to muzyka 🙂
Jak można zauważyć po ostatniej notce – Katie Melua w głośnikach(wszystkie trzy płyty). Szczególnie polecam utwór z jej debiutanckiej płyty – Belfast(Penguins and Cats). The Smiths wczoraj, a konkretnie składak „Singles”.

Czasu na filmy miałem dużo, więc „coś” tam obejrzałem. Mimo, że początek tygodnia nie zwiastował najlepiej. Bowiem, gdy już miałem oglądać to przypominało mi się, że coś jeszcze muszę zrobić, a potem chęć odchodziła sama.

Święci z Bostonu – szukałem dobrej czarnej komedii. Poszukiwania uważam za udane. Film rozbawił mnie wielokrotnie. Humor taki, jaki lubię. Teksty najwyższej jakości – z niektórych można było śmiać się minutami. Akcja też jest ciekawa, ciągle coś się dzieje. Aktorzy zagrali dobrze. A, że komedia podobała mi się przeogromnie(no może nie bardziej niż Snatch) to na koniec będzie Suprise.

The Bank Job – podejście miałem negatywne, gdyż ostatnie filmy z 2008 roku, które widziałem były fatalne. Zaskoczyłem się bardzo pozytywnie. Główną rolę zagrał Jason Statham, którego lubię m.in. za film „Przekręt” 🙂 Nie będę ukrywać – film oglądało się świetnie. Fajne kreacje aktorskie, ciekawe dialogi i bardzo dobre zwroty akcji.
Dzieło opowiada o legendarnym napadzie na bank na londyńskiej Baker Street w 1971 roku.
Nie będę zdradzać więcej szczegółów – myślę, że film się Wam spodoba.

Następny movies, który leciał przed moimi oczami to „88 Minut”. Do jego obejrzenia zachęciła mnie oczywiście rola Al’a Pacino. Chciałem zobaczyć jak poradzi sobie mój ulubiony aktor, w środowisku cieniasów. Poczynał nieźle, lecz widać było, że przy słabych aktorach to ciężko się wybić. Film ma nudną fabułę, jest przewidywalny – kiepski. Ratuje go właśnie rola Pacino, ale to nie wystarczy. Dr. Jack Gramm(Pacino) dostaje telefon od nieznajomego, że zginie za 88 min. I zaczyna się akcja, lub jej brak. Brakuje wyraźnie człowieka, który w duecie z Al’em mógłby stworzyć coś ciekawego. Tak czy inaczej – film to teatr jednego aktora. Polecam ludziom, którzy nie wymagają dużo, a nudzą się w jakiś wieczór.

Czwarty i już ostatni film(przynajmniej w tej notce) to „Życie Carlita”. Fantastyczne dzieło. W filmie(tak jak w poprzednim) główną rolę gra Pacino 😉 Wszystko w tym dramacie gangsterskim wgniotło mnie w fotel. Film w tematyce podobny do „Scarface” – również Briana De Palmy. Ciężko cokolwiek napisać po tak świetnym seansie 🙂 Kolejny film, w którym Al Pacino wznosi się na wyżyny swego geniuszu. Fabuła wydaje się być niezbyt wciągająca. Tak jest na szczęście tylko przez chwile. Świetna muzyka, wysoki poziom aktorstwa – to tylko wierzchołek zalet. Motywem przewodnim jest wyjście Carlito Brigante z więzienia. Chce on na zawsze zerwać z biznesem narkotykowym. Czy mu się uda?
Musicie sami to zobaczyć 🙂

I to by było na tyle. Na koniec – korzystając z dobrodziejstw youtube dostaniecie genialną scenę ze „Świętych z Bostonu”.

Kwiecień 25, 2008 at 7:16 pm 1 komentarz

Katie Melua – „Pictures”

PicturesPierwsza płyta Katie Melua – „Call Off the Search” zdobyła pierwsze miejsce list przebojów w Anglii i Danii.
Sprzedała się u anglików, prawie w 2 mln. egzemplarzy. Jak na debiut tej młodej piosenkarki – wyśmienicie. Świetny czysty głos, ładne teksty i wchodzące w ucho kompozycje – sprawiły, że Ketevan(bo tak ma na imię ;)) podbiła serca nie tylko anglików.
Jej drugi krążek „Piece by Piece” nie był już tak „anonimowy”. Głównie za sprawą wielkiego hitu „Nine Million Bicycles” – kochanego głównie w Polsce i Holandii. Tak w ogóle to Polacy stali się ulubieńcami Katie :o. 4 na 5 singli wydanych do „Piece by Piece” było na 1 miejscu listy przebojów.

Na nowej płycie o jakże prostej nazwie „Pictures”(wydanej 1 października 2007 w UK – u nas pewno się pojawi za rok) znajdziemy to co na poprzednich.
Piosenki są nieco mniej przebojowe, doszło kilka instrumentów. Melua gra to do czego przyzwyczaiła fanów. Czy to źle? Jeśli ktoś(np. ja) kocha jej głos i poprzednie płyty to polubi i tą. Dlaczego tylko polubi? Bo w tych kompozycjach nie znajdzie wiele nowego.

Mnie to zadowala. To nie jest wygórowana merytorycznie płyta. Ale jest dużo dźwięków, fajnych melodii i ten wspaniały głos.
Niektóre piosenki lekko podchodzą pod rock. A utwór „Ghost Town”, jest fajnym reggae kawałkiem 😉
Na płycie znajdziemy blues, folk, jazz i właśnie reggae. Jest dużo ballad, które wychodzą wokalistce najlepiej. Ciekawostką jest cover „In My Secret Life” – Leonarda Cohena. Zapewne pamiętacie, ten zabawny teledysk 😉 Mimo wielu opinii, że ten utwór wyszedł jej średnio – mi się bardzo podoba. Fascynujący jest dla mnie utwór „Dirty Dice” – poraża prostotą, a jednocześnie jest jednym z ciekawszych kawałków 🙂
„Perfect Circle” to taki typowy kawałek Katie: świetna melodia, chwytliwy refren. Świetnie się tego słucha. Krążek jest na dobrym poziomie, chociaż brakuje konkretnego hitu(vide. „Nine Milion Bicycles. Niemal pewnym jest, że to jej ostatnia płyta z Mike’em Battem(producentem i autorem większości tekstów). Tutaj można upatrywać szansy, na coś nowego. Ze spokojnych ballad najbardziej lubię „What I Miss About You”. Świetny romantyczny głos Melu’y. Wracając do coverów, fajnie byłoby, gdyby Katie zamieściła na „Obrazkach” piosenkę Queen – „Too much love will kill you”. Bardzo ciekawe wykonanie, myślę, że fanom Królowej przypadła by do gustu 😉

Myślę, że zdania na temat „Pictures” będą podzielone. Jedni powiedzą, że to jedna płyta za dużo. Najwięksi fani stwierdzą „płyta na poziomie, świetnie się słucha”. Bo jest wielu wykonawców, którzy zajmują się nie tyle ewolucją muzyki, a po prostu tworzeniem świetnych kawałków. Ja lubię tą bajeczną muzykę i głos – więc podoba mi się ten krążek.
A, właśnie przed chwilą Melua zaczęła grać koncert w Warszawie 😉 jutro natomiast zagra w Gdańsku. Jej wielbiciele z Poznania poczekają do środy 🙂
A wracając do płyty to 9/10 za muzykę, 10/10 za głos Katie, 3/10 za „ewolucję”.
Czyli: 7,3/10. Polecam.

Kwiecień 20, 2008 at 5:44 pm 1 komentarz

„I’m Gonna Make Him an Offer He Can’t Refuse”

godfather_theoneCześć wszystkim.

Najpierw zacznę o muzyki. Ostatni tydzień to przede wszystkim Placki i Oaza. Teraz zaś słucham płytki Elephant zespołu The White Stripes 😉 Jednym słowem weekend zapowiada się świetnie.

Ten tydzień był wspaniałą okazją do obejrzenia trylogii Ojca Chrzestnego.
Zacząłem oczywiście od początku 😉

Marlon Brando przedstawił mi ofertę, nie do odrzucenia 😉
Do tego filmu podchodziłem z wielkim szacunkiem. Okazji do obejrzenia go, miałem co nie miara. Byłem jednak „młody i głupi”(głupi jestem nadal :D). Cóż można powiedzieć po obejrzeniu jednego z najlepszych filmów w historii kina? A no nic. Każde słowo będzie herezją. A, że to film genialny – nie trzeba przekonywać. Żałuję tylko, że z Don Vitem rozprawiono się już w pierwszej części. Marlon gra tak zajebiście, że nie chce się widzieć nikogo innego. Nieco w cieniu jest Al. Pacino, który de facto też bardzo dobrze wykonuje swą rolę.

Druga część trylogii – tu nie będę ukrywać, byłem nieco sceptycznie nastawiony. Mimo gry Al.’a Pacino, Duvalla, De Niro itd. Brakowało mi już Brando. Film dorównał części pierwszej. Ale w mojej subiektywnej ocenie Godfather bez zachrypniętego Vita Corleone to nie to samo. Fabuła nadal najwyższej półki – ładnie rozwinięta, tajemnicza. Pacino będąc nowym Ojcem ma całe pole do popisu. Film podobał by mi się bardziej, gdyby nie fakt, że czytając o nim – trafiłem na spojler :/

Trzecią opiszę w inny dzień 😉 bo dziś wieczorem ją obejrzę.

Ostatnio też, zachęcony Snatchem(Przekręt) – poluje na dobre czarne komedie.
Jak ktoś, zna jakieś(prócz PF, Braindeada itp.) to niech wyskakuje 8)

„Każdej akcji towarzyszy reakcja. A cygańska reakcja… to jest kurwa coś!” 😀

A  na poprawienie humoru, dla wszystkich czytających 😉

Kwiecień 17, 2008 at 1:23 pm 2 Komentarze

Nightrain…I love that stuff! :)

guns n roses logo“Say Hello To My Little Friend” !

Tym “optymistycznym” cytatem, rozpocznę ową notkę. Kolejny tydzień za mną. Nie wiem, czy się cieszyć, czy płakać 😉 Pochłonięty różnymi sprawami, nie mam ostatnio zbyt wiele czasu(tak wiem, nam wszystkim go brakuje) na edukację filmową/muzyczną/chujwiejeszczejaką. I tu pojawia się pierwszy problem – dobrze to, czy źle. A no chyba dobrze, bo nie narzekam. Źle – dlatego, że mam kilka rzeczy w planie.
Ale przejmować się tym nie będę, gdyż w tle akurat Don’t Cry.
Dzisiaj, jak nigdy zarzucę trochę linkami – strony poprawiające humor.

http://www.aaaby-sprzedac.blogspot.com – to taki „blog” na którego, zawsze można wejść i się uśmiechnąć. Tematem są tu aukcje z allegro – bzdurne zdjęcia, zabawne opisy aukcji itp. 🙂
Humor jest często abstrakcyjny i ironiczny – mi to się podoba. Co jest fajne? A to, że sami możecie wysyłać propozycję 🙂

http://www.orly-sokoly.blogspot.com – podobna tematyka co poprzednik. Tutaj jednak główną uwagę skupiają – błędy ortograficzne, pokemońskie „Tek$tY” itd.

http://www.boli.blog.pl – pikantny humor, dla wielu niesmaczny, lecz świetny. Trafia do mnie idealnie. Ładnie wykonane obrazki no i…teksty, których nie można lepiej dobrać 🙂
No i ponad 700 tys. wejść robi swoje. Wysoki poziom trzymany od 3 lat!

http://www.paski.org – jak sama nazwa wskazuje „paski”. Krótkie komiksy okraszone zabawnymi tekstami. Tematy pasków są różne. Od polityki do motywów śmierci 😉 Misz-masz dla tych którzy, uwielbiają inteligentny humor.

http://www.gamer9.net – rozbudowany komiks z wciągającą fabułą. Ciekawe wątki, dowcipne porównania. Bohaterzy naszych ulubionych gier w jednym.

W tak doborowym towarzystwie, nie może zabraknąć BASH.ORG.PL 🙂 – strony której nie trzeba komentować.

A tak w ogóle to byłem dziś świadkiem śmiesznej rozmowy.
Dwie dorosłe kobiety + temat o telewizji. No i jedna z nich wysyła syna na casting(współczuje mu). Zarobi na tym 250 zł(z góry) :O. Nie ma to jak zarabiać na dzieciach o_O Ale najbardziej rozwalił mnie tekst, gdy jedna do drugiej mówi tak: „No bo wiesz, ci ludzie w programach na widowni. Oni sobie tak po prostu nie przychodzą, im za to płacą i mówi się na nich: klaskacze. No i pomyśl sobie, że to aż 60 zł za program.” Wybaczę tej kobiecie, bo była blondynką. Szkoda, że w rozmowie nie zawarła też opinii syna na ten temat.
Pewnie zupełnie niedawno odkryła, że w reklamach Vizira, Zygmunt Chajzer nie przychodzi do przypadkowych rodzin 😉

Miał być na koniec Guns ‘N’ Ross – Nightrain z Tokio 92 – zajebista piosenka, wykonanie, no i kapelusz Duff’a 😀 ale mi się nie chce dodawać 😉 sami sobie poszukajcie :]

Kwiecień 8, 2008 at 2:35 pm 4 Komentarze


Brzozaw 8)

Człowiek lub istota człowieczo podobna pisząca na temat ciekawych krążków rockowych, A.C. Milan, Oasis i filmów.

Piszę o tym, o czym korwa chcę pisać.

Mój last.fm znajduje się tu:
http://www.lastfm.pl/user/brzozaw
GG: 9328484

Cheers!

Czego słucham w tej chwili?

Kalendarz

Kwiecień 2008
Pon W Śr C Pt S N
« Mar   Maj »
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930  

Co oznaczają cyferki ;)

10 - Klasyk
9 - Zajebiste
8 - Bardzo dobre
7 - Dobre, ale...
6 - Prawie dobre
5 - Przeciętne
4 - Słabe
3 - Żenujące
2 - Katastrofa!
1 - Twoja Stara

Kategorie

Takie tam ;)

  • 39,417 wejść