Archive for Listopad, 2007

Someday You Will Find Me… Nota o…niczym?

Ulica SezamkowaMinął tydzień od ostatniej notki, więc myślę że warto coś naskrobać 😉 A dużo się wydarzyło ostatnimi czasy 🙂 był koncert „Horyzontu” czyli grupy Rycha 8). Było na nim bardzo fajnie, piwko było, Riv i Greena byli i wiele innych ciekawych osób. Jedyną wadą było trochę lipne nagłośnienie bo Ryśka słabo było słychać. Można też wspomnieć że oglądaliśmy z Rivem Heroesów 😀 ! O poniedziałku lepiej nie mówić ]:-> bo mi się przypomina felerna wyprawa po pizze za 7 zł przez pół miasta i te rozczarowanie gdy usłyszeliśmy „ona jest zamknięta w poniedziałki”… 😀

ps. niewiem czemu ale mi się spodobał ten obrazek 😀

Wtorek poświęcony został na 9 odcinek Heroesów który był po prostu genialny o_O (SPOJLER)szkoda Horn Glasses Man’a ale on żyje, bo dostał kroplówkę krwi Claire i się zregenerował(SPOJLER). W następnym odcinku wg. trailera Mohinder(który dał dupy de facto w ostatnim odcinku, waląc heada koledze) spotka się z Syyyylarem ]:->
I więcej o tym nie pisze bo i tak nie zrozumiecie, tylko Riv wie o co chodzi 8)
A koncert Placebo ostatnio pobrałem z Rock Am Ring 2006 i dziś do końca dwa koncerty Travisa w jakości DVD ohh yeaah! A teraz idę spać i zarzucę coś ciekawskiego: najpierw cytat z joemonstera:

– A jakie są objawy tej ptasiej grypy u ludzi?
– Zaczyna się gdakać i gadać bez sensu.
– A ponadto drób kandyduje na prezydenta.

I jako że ściągam Oasis Live Knebworth 96 😉 to dostaniecie Szampańską Supernowe stamtąd 8) Liam i ten pullover :O

Listopad 24, 2007 at 12:31 am 3 komentarze

„Tamten jest żydem…a tamten czarnuchem…kto wpuścił tą hołotę?”

Pink FloydHello 🙂 A więc dziś notka jak obiecałem. Wczoraj byłem na spotkaniu w radzie miejskiej dotyczącym młodzieży. Poruszano wiele tematów, m in. pokazywano jakie różnice są między zdaniem dorosłych a młodych. Swoją drogą to nie wiedziałem że ponad 60%(dokładnie nie pamiętam) rodziców chciałoby żeby ich potomstwo przebywało w pubach, klubach itp. Dużo można by o tym pisać, ale byłoby to zbyt nudne… zacytuje tylko wypowiedź pani socjolog, która po zapytaniu młodego człowieka „czy lubi swojego rodzica” powiedział: „jak ja mam lubić swojego starego jak on nawet komputera włączyć nie umie :D”. I to tyle w tym temacie 😉

Co do filmów to dziś obejrzałem sobie „Licencja na ślub” – dosyć przyjemny, bez fajerwerek, taki typowy na piątkowy wieczór 😉 zachęciła mnie do tego rola Robina Williamsa którego dawno w filmach nie widziałem 🙂 Na wieczór planuję obejrzeć do końca „Kompanie Braci” ponieważ pozostały mi dwa odcinki. A jutro przyjedzie Riv i obejrzymy The Walla 🙂 film który mnie zatkał o_0 fantastyczny mimo że prosty… Heroesów też troche obejrzymy bo Man ma zaległości 😀

W niedzielę o 18:00 na koncert Rycha(jutro podam być może więcej szczegółów) z Masterem się wybierzemy ]:-> Propos muzyki to dziś słucham dosyć często Pink Floyd – One Of My Turns 🙂 Waters przechodzi samego siebie, jego „agresja” w śpiewaniu jest świetna 😀 Swoją drogą jak ktoś ma pisać takie komentarze(nie popierane żadnymi argumentami, mające chyba na celu pozbycie się kompleksów…) jak przy poprzedniej notce, to niech w ogóle nie piszę bo jest to żałosne… To by było chyba na tyle, zarzucę jeszcze Wam teledyska do One Of My Turns, żebyście się troche pośmiali 😉

Listopad 16, 2007 at 6:34 pm Dodaj komentarz

Zostaw mnie krwawiącego w łóżku…

PlaceboDziś będzie troche krótsza nota niż zwykle, ponieważ Brzozaw rozmyśla nad geniuszem piosenki Vera – Pink Floyd’ów a także nad fantastycznym In The Flesh który zafascynował mnie do tego stopnia że próbowałem naśladować głosem Watersa 😀 rzecz jasna wyszło mi to kiepsko 😀 Jutro coś dopiszę do tej noty, gdy tylko bardziej zastanowie się nad Run Like Hell… a żeby było miło to dziś wróciłem trochę do Placebo i zarzucę tłumaczenie My Sweet Prince. Dzisiaj dużo nie napiszę bo w humorze jakimś wspaniałym nie jestem… w piątek czyli jutro postaram się napisać coś o spotkaniu w Radzie Miejskiej i o ciekawostkami z tym związanymi…

Mój Słodki Książe

Nawet nie sądziłam ze przy tobie się spocę
Nawet nie sądziłam, ze i Ty przy mnie też
Nigdy nie myślałam, że wypelnisz mnie pozadaniem
Nigdy nie myślałam, że będe tak zażenowana

Ja i heroina
Potrafimy usmieżyć cały ból
Więc zanim mój czas się skończy
Pamietaj
Mój słodki książe, jesteś jedyny
Moj słodki książe, jesteś tym wlasciwym

Nigdy nie sadzilam ze przyjdzie sie poddac
Nigdy nie sadzilam ze przyjdzie sie powstrzymac
Nigdy nie myslalam, ze to na mnie sie zemsci
I zamknie szczeline w mej zyle

Ja i moj cenny przyjaciel
Mozemy usunac ten ból
Wiec zanim moj czas sie skonczy
Pamietaj
Moj słodki ksiaże, jestes jedyny
Moj słodki książe, jestes tym właściwym

Nigdy nie myslalam, że bardziej odpłyne
Nigdy nie sądziłam, że pomieszasz mi zmysły
Nigdy nie sądziłam, że to wygaśnie
Nigdy nie sądziłam, że przerwiesz wiezy

Ja i Ty kochanie
Wciaż spłukujemy z siebie ból
Wiec zanim moj czas sie skonczy
Pamietaj
Moj slodki ksiaze, jestes jedyny
Moj slodki ksiąze, jestes jedyny
Moj Slodki Książe

I dorzucę jeszcze świetne wykonanie live…

Listopad 15, 2007 at 8:32 pm 3 komentarze

Powiększenie

PowiększenieDziś spędziłem całkiem miły szkolny czas w kinie „Warszawa” na seansie z cyklu: „Arcydzieła filmowe” (chyba tak to się nazywało). Oglądaliśmy(bowiem byłem z klasą/szkołą) film z 1967 roku, który dostał Złotą Palmę w Cannes o jakże prostym tytule: „Powiększenie”. Dzieło opowiada nam historię fotografa uznanego, świetnego i co najważniejsze – utalentowanego. Thomas(ponieważ tak ma na imię) jest bardzo pewny siebie(przynajmniej tak odbieram jego arogancje). Wielokrotnie „olewa” młode modelki które chcą zrobić sobie u niego zdjęcia. I jak zwykle mamy związek przyczynowo-skutkowy. Podczas przebywania w parku bohater zauważą miłosną parę. Gdy kobieta zauważa że fotograf robi jej zdjęcia, podbiega do niego i domaga się oddania filmu. Lecz mimo prośby Thomas ucieka z kliszą, kobieta próbuje drugi raz zdobyć film ale się jej nie udaje. A „nasz” bohater wywołuje zdjęcia i po kilku godzinnym przyglądaniu się im zauważa coś nieprawdopodobnego…

A jeśli chcecie się dowiedzieć co było dalej, to zachęcam do obejrzenia 😉

Świetne zdjęcia, klimat i wciągająca fabuła są napewno po stronie filmu. Jest też wiele negatywnych cech – jak na dzisiejsze czasy. Film jest wyjątkowo nużący i co by nie powiedzieć – dla młodej widowni poprostu nudny. Osobiście dzieło pana Antonioniego podobało mi się, choć przeciąganie akcji nie było dla mnie czymś ciekawym – lecz tego wymagała fabuła filmu. Przecież w 111 min klipie pokazany jest jeden dzień życia głównego bohatera. Do plusów można też zaliczyć świetnie ukazaną sztuczność świata który otacza Thomasa, choćby w scenie podczas któej przygląda się zdjęciom – zastanawia się: czy to się stało naprawdę?

A tutaj scena która wywarła na mnie duże wrażenie – zaciekawiło mnie to jak wielkie możliwości improwizacji mieli ludzie w tej scenie 😉

Listopad 12, 2007 at 5:01 pm Dodaj komentarz

Serj Tankian – Elect The Dead

200px-finalelect_the_deadZastanawiałem się o czym dziś napisać i stwierdziłem że nastukam coś na temat pierwszej solowej płyty Serj Tankiana czyli „Elect The Dead” 😉 Płyte wydał w swojej własnej wytwórni o nazwie „Serjical Strike Recording”. Warto dodać że do każdego utworu „stworzył” teledysk. Ale przechodząc do sedna sprawy to krążek zaczyna się energicznym singlem „Empty Walls”. Śmiem twierdzić że to najlepszy kawałek jaki kiedykolwiek Tankian stworzył – przejścia z szybkiego, momentami panicznego głosu artysty w melancholijny śpiew wychodzą znakomicie co akurat niespodzianką nie jest, także użycie fortepianu jest czymś czego w Systemie raczej nigdy nie zobaczymy. Następnie mamy jeden z najbardziej „dzikich” utworów na płycie czyli „The Unthinking Majority – Serj śpiewa tak jakby uciekał przed bykami podczas święta „San Fermin” w Hiszpanii 😀 Piosenka spodoba się fanom SoaD-u ze względu na jej szalony styl, choć trzeba przyznać że perkusja nie powala. Sam tekst jest natomiast z typu „wyżywamy się na politykach”. Trzecim utworem jest „Money” gdzie na początku mamy typowe „napierdalanie w instrumenty i darcie ryja” – zwrotki są śpiewane dosyć spokojnym głosem z użyciem fortepianu. Jednak refren obudził by nawet człowieka podanego narkozie przed operacją 😉 Jeśli chodzi o tekst to najbardziej zapadł mi w pamięć: „Save your money,
Hide your money”.

Potem mamy trzy piosenki – „Feed Us” jest dosyć mocna, lecz dwie kolejne czyli Saving Us i Sky Is Over to dosyć spokojne utwory o życiu. Siódmy utwór zaczyna się głosem wokalistki która użycza głosu w wielu utworach na płycie, chwile po spokojnym początku mamy porządne przypieprzenie gitarami i głos Tankiana na dobrym poziomie. Piosenka numer 8(Honking Antelope) to moim zdaniem perełka jeśli chodzi o melodyjność fortepianu i „arabskie” głosy 😉 „Lie Lie Lie” to jeden z bardziej humorystycznych i bogatych w ciekawe dźwięku utwór – jak się w niego wsłuchacie to będziecie nucić „Lalalalalalalala lie lie lie” od wschodu po zachód słońca. O dziesiątej piosence wspominać nie będe bo jest kiczowata – jest wszystkiego po troche(fortepian, gitara, jęki, dziwne dźwięki, melancholia) czyli nie ma nic tak naprawdę. Jedyne co podoba mi się w tym kawałku to końcówka i dźwięki z jakiegoś bardzo starego radia. Numer jedenasty też nie zachwyca, nie jest zły ale też nie wybitny. Ot taka normalna piosenka. Ostatnia piosenka „Elect The Dead” to melancholijny, uczuciowy Serj z użyciem fortepianu na którym potrafi grać świetne melodie.

Ogólnie płyta jest dobra, ale też troche jej brakuje bo niektóre utwory są na odpierdol robione.

A tutaj wspaniały teledysk do piosenki „Empty Walls”

Listopad 11, 2007 at 11:00 am 2 komentarze

It’s Alive :D

Siema 🙂 Brzozaw wrócił 8) rozje… blog na onecie i przerzucił na wordpressa :]
Od ostatniej noty minęło kilka miesięcy – troche się zmieniło 🙂 Tak po krótce(muzycznie):
Kwiecień – Maj = Fascynacja starym dobrym Queen 8)
Czerwiec – Lipiec – Sierpień = 3 miesiące ostrego, mocnego „Soil-u” czyli System of a Down(choć przewinęło się wiele innych bandów przez ten czas to Tankian, Malakian i spółka zrobili na mnie największe wrażenie :-))
Wrzesień – Październik = 2 miesiące które zmieniły troche postrzeganie na świat – Placebo, świetny głos Molko 🙂
A teraz hmm ostatnio dużo „Travis-a” polecam szczególnie wszystkie single, bo są świetne, przede mną jeszcze
„The Man Who” czyli ich najlepsza płyta.
Duużo koncertów też się naoglądałem przez ten czas o filmach nie wspominając 🙂
ale to w przyszłych notach które będa dosyć często.

A żeby był jakiś powód reaktywacji tego niecnego bloga, to dlatego że:Moje grono fanów

Ci wszyscy ludzie chcieli abym znów pisał 😉 nie mogłem odmówić 🙂

Napiszę coś jutro może, Cheers !

Listopad 10, 2007 at 3:43 pm 2 komentarze


Brzozaw 8)

Człowiek lub istota człowieczo podobna pisząca na temat ciekawych krążków rockowych, A.C. Milan, Oasis i filmów.

Piszę o tym, o czym korwa chcę pisać.

Mój last.fm znajduje się tu:
http://www.lastfm.pl/user/brzozaw
GG: 9328484

Cheers!

Czego słucham w tej chwili?

Kalendarz

Listopad 2007
Pon W Śr C Pt S N
    Gru »
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Co oznaczają cyferki ;)

10 - Klasyk
9 - Zajebiste
8 - Bardzo dobre
7 - Dobre, ale...
6 - Prawie dobre
5 - Przeciętne
4 - Słabe
3 - Żenujące
2 - Katastrofa!
1 - Twoja Stara

Kategorie

Najpopularniejsze wpisy

Takie tam ;)

  • 39,373 wejść