Posty otagowanethe verve
Niczym kot w worku czekający na upadek…
Coś luźnego c.d. ;]
Let’s all make believe
In the end we’re gonna need each other
cytat tygodnia: “moja mama mi powiedziała, że jak była ze mną w ciązy to oglądała muppet show i ze jestem podobna do kermita oO’”
Zacznę od akcentu muzycznego. Ostatnimi czasy mała ilość czasu na „leczenie” uszu.
Zafascynowany utworem „The drugs don’t work”(Często nazywanym najsmutniejszą piosenką jaka powstała.) zespołu The Verve przystąpiłem do napisania noty.
Jak przystało na porządnego obywatela bez FTM się nie obchodzi. Od czasów wielkiej bomby na Dark Side’a nic równie mocno mnie nie wciągneło. Urban Hymns ma taką okazję, gdyż mam chęć na Ryśka Aschcrofta. Warto też wspomnieć o GnR
Filmy jak to filmy. Zero chęci, bądź czasu ostatnio. Wczoraj się wziąłem za „Donnie Brasco” z Deepem i Pacino. Wyłączyłem po 15 min. z powodu…bólu zęba
nie mogłem się skupić na oglądaniu. Dzisiaj planuje jakiś obejrzeć. Czy będzie to Donnie, zobaczymy
W planie także „Adwokat Diabła”, „Amelia” i jakaś japońska komedia „Sex is zero”
A, że skośnookie ludziki robią świetne filmy, to się przekonałem przy „Turn left, turn right”.
Niby prosty temat, a wykonany tak, że chce się oglądać kilka razy… polecam każdemu.
Edukacja jakoś idzie. Z racji tego, że są „rekolekcje” – więcej czasu :] A i z ocenami przednio, więc jest dobrze. Pogoda niestety nie dopisuje – niby słońce, a powietrze mroźne.
Nie mam zbytnio o czym pisać z prostego powodu. Nic szczególnego się nie dzieje. Sprawy wyższe. Pantha Rhei
Posłuchajcie sobie więc The Verve – The Drugs Don’t Work :] tu wykonanie live.
1 comment marzec 19, 2008
Yes, there’s love if you want it…
Nadszedł czas na coś nowego
Dziś napiszę o występowaniu siedmionogich wiewiórek na Antarktydzie. Nie no żartuje, łatwiej byłoby napisać o życiu Kaczek w Polsce
A jeśli jesteśmy w temacie tych zwierząt to: Pewien zawodnik, 18 letni Alexandre Pato przeszedł kilka miesięcy temu do Milanu za 20 mln. Niby nic w tym dziwnego. Lecz owy gracz ma ksywę „Kaczor”. W związku z tym, pewni mądrzy ludzie z ACMilan.pl ukazali nam kulisy tego transferu. Pan na pierwszych dwóch obrazkach to Prezydent Czerwono-Czarnych(A.C. Milan)
Nie rozumiecie? B.A.R.A.N. by to zrozumiał
Weekend się kończy – szkoda. Jednak pozytywne aspekty również występują. Powrót pewnego „Kanara” ze Szwecji jest na pewno dobrą sprawą. W końcu 3 tyg. nie byliśmy na „zakupach w Intermarche”.
Obejrzałem kilka filmów – m. in. świetny „Fight Club” którego świeżą recenzję znajdziecie na www.paweuu.wordpress.com – „Alternatywnym blogu pewnego geniusza”. Nie będę się o nim rozpisywać – Paweuu opisał go wyczerpująco
Oglądnąłem również: „Ranczo: Wilkowyje” i „Noc żywych kretynów”. Pierwszy film na prawdę ciekawy i śmieszny. Lubię ten serial, kinową wersję ocenię 4/6. Kilka gagów sprawiło, że płakałem ze śmiechu. Drugi film przyprawił mnie o… debilizm
Dawno nie widziałem tak pieprzniętego „dzieła”. Aczkolwiek powiem szczerze: śmiałem się jak dzieciak
Kilka słów o rock ‘n’ rollu. Zacznę od tego, że polecam utwór The Verve – Sonnet. A szalejąc polecę cała płytę Aschcrofta i kumpli „Urban Hymns”. Myślałem ostatnio nad zrecenzowaniem jakiegoś krążka. Na celownik wpadł mi The Killers – Sawdust. Czyli odrzuty ze studia. W niedalekiej przyszłości pojawi tu się stosowna recenzja
Ostatnio zapomniałem, wspomnieć o wynikach plebiscytu(najlepszy brytyjski album) zorganizowanego przez magazyn Q i HMV. Oaza oczywiście zdominowała go totalnie
I kto tu jest zajebisty?
01. Definitely Maybe – Oasis
02. (What’s The Story) Morning Glory? – Oasis
03. OK Computer – Radiohead
04. Revolver – The Beatles
05. The Stone Roses – The Stone Roses
06. Sgt Pepper’s Lonely Hearts Club Band – The Beatles
07. London Calling – The Clash
08. Under The Iron Sea – Keane
09. Dark Side Of The Moon – Pink Floyd
10. Urban Hymns – The Verve
Albumów było 50, ale wybrałem pierwszą 10, żeby nie zapychać miejsca.
A, że Gallagherowie rządzą to zapodam ja coś beatiful. Live Forever ze specjalną dedykacją dla JOHNA LENNONA i innych muzyków
Maybe i don’t really want to know…
2 comments marzec 2, 2008
