Posty otagowaneoasis

We’re all part of the masterplan…

Witam na dorocznym zjeździe fanów dody <co jest?> :D Można by coś napisać. Ostatni zastój był spowodowany brakiem czasu i chęci podzielenia się z wami czymkolwiek. No i nie będę ukrywać, że na „nowej” klawiaturze piszę mi się do dupy.
Ale żeby już skończyć z pierdołami to… ;)

Filmy, które obejrzałem przez ostatnie 10 dni stały na dobrym poziomie ;) 8)

Pierwszy z nich „Rekrut” to historia Jamesa Claytona – obiecującego agenta, który stoi u progu wspaniałej kariery. Jego mentorem jest Walter Burke – doświadczony agent i legenda CIA, który często powtarza bohaterowi następujące słowa: „nic nie jest takie, jakim się wydaje”. Colin Farrell i Al Pacino w jednym filmie. Bardzo dobre aktorstwo obydwu panów. Wiele zwrotów akcji i tajemnicza fabuła przemawiają pozytywnie za tym obrazem.
Polecam w szczególności fanom kina akcji. Tej jest tu dużo, a i jest nad czym główkować :)

Choć goni nas czas” – ciekawy dramat o życiu dwóch panów śmiertelnie chorych na raka. Edward Cole(Jack Nicholson) i Carter Chambers(Morgan Freeman) dostają wyniki badań, z których wynika, że pozostało im około 6 miesięcy życia. Obaj są pozytywnie nastawieni do ostatnich chwil swojego życia, więc nie chcą spędzić ich w szpitalnym łóżku. A, że Edward jest miliarderem to zapowiada się pełna wzruszających i śmiesznych chwil – przygoda.
Myślę, że film spodoba się rzeszy ludzi, którzy lubią kino wyważone bez różnego rodzaju zapychaczów. Na dobrą ocenę zasługują ładne krajobrazy ;) Jak na 2008 rok całkiem udany film.

Z muzycznej strony to ostatnio oglądam dwa wydania dvd Oazy. Kolejno „There and Then” i „Live by the Sea”. Oczywiście oba są świetne, choć od „Live by the Sea” wolę „Familliar to Millions”. Może dlatego, że dźwięk o wiele lepszy.

Na koniec The Masterplan, żeby Riv się zajarał :D


1 comment maj 11, 2008

“Próżność to mój ulubiony grzech…”

Nie ma to jak wieczorna nota z rytmach Oazy. Ciekawy tydzień, ciekawe „przygody”. „Był u mnie i nic nie powiedział o tym, że będziecie się rejestrować” :) „Zapierdol faszystowskich morderców” itd. Kto widział ten wie, kto nie widział – niestety się nie dowie.

Do tej pory, obejrzałem w sumie dwa ciekawe filmy + jeden w kinie(o nim zaraz). O muzyce mogę powiedzieć tylko tyle, że obecnie słucham dyskografii The Beatles :) Przedwczoraj to nawet posłuchałem Floydów na „Delicate Of Sound Thunder”. Szkolny wyjazd, na „arcydzieła filmowe ble ble ble”. „Powiększenie” fajne było, a teraz oglądaliśmy „Kanał” Andrzeja Wajdy.
Tu z miejsca pozwolę sobie zacytować słowa pewnej postaci z „a-kanary-sa-wsrod-nas.blog.onet.pl”, mówiąc krócej – koleżanki. Nie ma sensu wywodzić się nad tym „dziełem”, gdyż zrobiła to już inna osoba. Gdyby nie to, że nie ma tu podzielonych zdań– zapewne napisał bym coś „od siebie”.

„Kanał”. Tytuł produkcji niesamowicie adekwatny do swojego poziomu orz tego, co pan Andrzej prezentuje we wszystkich swoich “dziełach”.”
Teraz o nieco ciekawszych filmach z mojego punktu widzenia.

Adwokat Diabła zabrał mi nieco czwartkowej nocy. Było warto. Bardzo pozytywny film. Co więcej można powiedzieć o filmie, który jest po prostu świetny? :) Świetna kreacja Al’a Pacino(jedynego aktora, którego gra w żadnym filmie mnie nie zawiodła). Matka za nim nie przepada, lecz również stwierdziła, że zagrał świetnie. Jego śmiech, ta butność i pewność siebie. Ten demoniczny uśmiech mówiący – „ja tu kurwa rządze”. Przyjemna rola Keeanu Reveesa(pewno źle napisałem :D). Film z deka prawidłowy.

„Bóg to sadysta. Daje sprzeczne zasady. Patrz ale nie dotykaj. Dotykaj, ale nie próbuj. PRÓBUJ! ale nie połykaj. Kiedy ty przystępujesz z nogi na nogę, co on robi? Zrywa boki ze śmiechu!” :D :]

Dziś miałem przyjemność obejrzeć „Lot nad kukułczym gniazdem”. Przyznam, początkowo miałem obawy, że to jakiś film o samolotach, wojnie(gdy spojrzałem na okładkę). Przeczytałem króciutki wstęp i… wiedziałem, że tematyka trafiła do mnie idealnie.
Zakład psychiatryczny? Wycieczka z psycholami na statku? W końcu, impreza psycholi? To tylko nieliczne sceny, ze świetnego filmu w, którym Jack Nicholson zagrał wspaniale.
Niby temat prosty, a film to taka tragikomedia. Po takim dziele nic mnie już nie zdziwi.
Za scenę z „wynajmem” statku dałbym Oscara wszystkim aktorom.

„Jest tu tak przyjemnie (…) – że tylko wariat mógłby chcieć stąd uciec.” :D

Dzisiaj obejdzie się bez „filmiku na koniec” – tak, wiem – będziecie płakać. Nic na to nie poradzę ;) Będzie link! KLIK


4 comments marzec 28, 2008

Coś luźniejszego… ;)

Ostatni tydzień obfituje w wiele ciekawych akcji!

Pewne twórcze umysły wymyśliły piosenkę o dresach :]
Pewne „ambitne osoby” słuchały na informatyce „30 second to mars” :D ale beka była :D dno ;) from jesteerdej xDDDD.
Pewne inteligentne osobniki chodziły do Intermarche po dorodne grejpfruty.I to tak w pełnym skrócie ;) może wrzucę kiedyś tu, tą piosenkę o dresach :-)
No i przejebałem w państwa, miasta… :D

A teraz lipa nieco, słucham sobie b-sideów Oazy. Konkretnie „Let’s All Make Believe”.
Noel jest mistrzem tworzenia chwytliwych kompozycji. Zaraz zapewne przejdę do „Without You I’m Nothing”, na którą mam chęć tylko, gdy sam przebywam w domu. Świetna płyta, jak chce się nieco „posmucić” ;)

Z edukacją jest świetnie, jutro ostatnie poważne lekcje w tym tygodniu. Tylko jak tu przetrwać kolejne dwa j. polskie? W czwartek(może również piątek) udział w PPNS – Propagandzie Promującej Naszą Szkołę. Yeah Yeah Yeah – krzyknął Noel, śpiewający Helter Skelter.

Oglądałem „Mechaniczną Pomarańczę” ;) film ładny, lecz nie wkręcił mnie za bardzo.
Dzisiaj w planach mam obejrzenie: „Dawno temu w Ameryce”. A, że lubię klimat „Ojca Chrzestnego” to powinno mi się spodobać.

A wrzucając na totalny luz, nie zabraknie dziś…3..2..1..

Nie mogę, to jest tak śmieszne, że szok :D :D :D


3 comments marzec 11, 2008

Yes, there’s love if you want it…

Nadszedł czas na coś nowego ;) Dziś napiszę o występowaniu siedmionogich wiewiórek na Antarktydzie. Nie no żartuje, łatwiej byłoby napisać o życiu Kaczek w Polsce ;) A jeśli jesteśmy w temacie tych zwierząt to: Pewien zawodnik, 18 letni Alexandre Pato przeszedł kilka miesięcy temu do Milanu za 20 mln. Niby nic w tym dziwnego. Lecz owy gracz ma ksywę „Kaczor”. W związku z tym, pewni mądrzy ludzie z ACMilan.pl ukazali nam kulisy tego transferu. Pan na pierwszych dwóch obrazkach to Prezydent Czerwono-Czarnych(A.C. Milan)

KLIK

Nie rozumiecie? B.A.R.A.N. by to zrozumiał :D

Weekend się kończy – szkoda. Jednak pozytywne aspekty również występują. Powrót pewnego „Kanara” ze Szwecji jest na pewno dobrą sprawą. W końcu 3 tyg. nie byliśmy na „zakupach w Intermarche”.

Obejrzałem kilka filmów – m. in. świetny „Fight Club” którego świeżą recenzję znajdziecie na www.paweuu.wordpress.com – „Alternatywnym blogu pewnego geniusza”. Nie będę się o nim rozpisywać – Paweuu opisał go wyczerpująco :D

Oglądnąłem również: „Ranczo: Wilkowyje” i „Noc żywych kretynów”. Pierwszy film na prawdę ciekawy i śmieszny. Lubię ten serial, kinową wersję ocenię 4/6. Kilka gagów sprawiło, że płakałem ze śmiechu. Drugi film przyprawił mnie o… debilizm :D Dawno nie widziałem tak pieprzniętego „dzieła”. Aczkolwiek powiem szczerze: śmiałem się jak dzieciak :D :D :D

Kilka słów o rock ‘n’ rollu. Zacznę od tego, że polecam utwór The Verve – Sonnet. A szalejąc polecę cała płytę Aschcrofta i kumpli „Urban Hymns”. Myślałem ostatnio nad zrecenzowaniem jakiegoś krążka. Na celownik wpadł mi The Killers – Sawdust. Czyli odrzuty ze studia. W niedalekiej przyszłości pojawi tu się stosowna recenzja :) Ostatnio zapomniałem, wspomnieć o wynikach plebiscytu(najlepszy brytyjski album) zorganizowanego przez magazyn Q i HMV. Oaza oczywiście zdominowała go totalnie :-) I kto tu jest zajebisty?

01. Definitely Maybe - Oasis
02. (What’s The Story) Morning Glory? - Oasis
03. OK Computer - Radiohead
04. Revolver - The Beatles
05. The Stone Roses - The Stone Roses
06. Sgt Pepper’s Lonely Hearts Club Band - The Beatles
07. London Calling - The Clash
08. Under The Iron Sea - Keane
09. Dark Side Of The Moon - Pink Floyd
10. Urban Hymns - The Verve

Albumów było 50, ale wybrałem pierwszą 10, żeby nie zapychać miejsca.
A, że Gallagherowie rządzą to zapodam ja coś beatiful. Live Forever ze specjalną dedykacją dla JOHNA LENNONA i innych muzyków :)

Maybe i don’t really want to know…


2 comments marzec 2, 2008


Brzozaw 8)

Człowiek lub istota człowieczo podobna pisząca na temat ciekawych krążków rockowych, A.C. Milan, Oasis i filmów.
Mój last.fm znajduje się tu:
http://www.lastfm.pl/user/brzozaw
@mail: brzozaw@o2.pl
gg: 294389

Cheers!
Wykonawcy tygodnia wg. last.fm :)


Czego słucham w tej chwili?

Kalendarz

lipiec 2008
P W Ś C P S N
« cze    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  

Kategorie

Tagi

Ciekawe blogi

Ciekawe linki

Humor

Rock And Roll

Najpopularniejsze wpisy

Archiwa

Meta

Takie tam ;)