“Lalka”
czerwiec 4, 2009
Kochani czytelnicy, zapraszam Was na krótkie sprawozdanie ze spektaklu „Lalka” na podstawie książki B. Prusa, w reżyserii Wiktora Rubina, które udało mi się dziś zobaczyć.
Zanim dane było wejść nam na miejsca siedzące, zdarzyło się kilka ekscesów, o których lepiej tu nie wspominać. Dla dobra Waszego i naszego.
Niespodziewałem się w ogóle tak wyraźnego przeniesienia powieści Pursa w dzisiejsze realia.
Może to i dlatego, iż nie czytałem żadnych zapowiedzi związanych ze sztuką. Pierwsza część spektaklu była niezbyt wkręcająca, może dlatego, że dużo rozkmin, a ja akurat nie miałem wielkiej chęci do ruszania szarych komórek. Widownia raczej w wieku seniorskim – kaszel, kichanie, buczenie w normie.
Fajne sceny są w drugiej odsłonie po przerwie.
Chociaż pewnie się starsi ludzie oburzyli, kiedy Porczyk ganiał nagi po scenie.
Ale ten typ tak ma, na „Smyczy” również eksponował swoją nagość.
Wystąpiło kilku aktorów znanych z seriali typu „Na Obcej” czy „Z jak Zdrada”. Ludzie zachwycali się Kingą Preis, a mnie jakoś ona niespecjalnie przekonywała. No jedynie w scenie ze striptizem wspieła się na wyżyny – myślę, że nie tylko aktorskie ![]()
Figurska niszczyła atmosferę swoimi wejściami, prezentowała się bardzo ciekawie, choć to też nie było nic specjalnego.
Mnie bardzo się podobała Halina Rasiakówna, każdy jej gest i dialog, który wygłosiła przyciągnął moją uwagę. Szkoda, że udzielała się rzadko. O Porczyku już wspominałem, wróżę mu występ w jakimś dobrym filmie, chyba, że tak jak to bywa z aktorami teatralnymi, ktoś się na niego wyleje.
Autor przedstawienia pokazuje nam zmiany zachodzące w kulturze, nawiązując do czasów kiedy Polska zmieniała ustrój polityczny po Okrągłym Stole. Sytuacja, kiedy Wokulski wymienia przykłady pracowników(padając w końcu z wycięczenia) jest bardzo dobra. A na tle wszystkich wydarzeń, kwitnąca miłość… choć zakończenie jest zaskakujące.
Napisałbym coś więcej na ten temat, lecz, aby wyłapać wszystkie smaczki z takich spektakli, trzeba je czasem obejrzeć kilka razy. Tymczasem ja na „Lalkę” Wiktora Rubina ponownie się nie wybiorę.
Entry Filed under: Życie. Tagi: lalka, polska, porczyk, preis, rasiakówna, teatr polski, wiktor rubin.

Trackback this post | Subscribe to the comments via RSS Feed