“Próżność to mój ulubiony grzech…”
marzec 28, 2008
Nie ma to jak wieczorna nota z rytmach Oazy. Ciekawy tydzień, ciekawe „przygody”. „Był u mnie i nic nie powiedział o tym, że będziecie się rejestrować”
„Zapierdol faszystowskich morderców” itd. Kto widział ten wie, kto nie widział – niestety się nie dowie.
Do tej pory, obejrzałem w sumie dwa ciekawe filmy + jeden w kinie(o nim zaraz). O muzyce mogę powiedzieć tylko tyle, że obecnie słucham dyskografii The Beatles
Przedwczoraj to nawet posłuchałem Floydów na „Delicate Of Sound Thunder”. Szkolny wyjazd, na „arcydzieła filmowe ble ble ble”. „Powiększenie” fajne było, a teraz oglądaliśmy „Kanał” Andrzeja Wajdy.
Tu z miejsca pozwolę sobie zacytować słowa pewnej postaci z „a-kanary-sa-wsrod-nas.blog.onet.pl”, mówiąc krócej – koleżanki. Nie ma sensu wywodzić się nad tym „dziełem”, gdyż zrobiła to już inna osoba. Gdyby nie to, że nie ma tu podzielonych zdań– zapewne napisał bym coś „od siebie”.
„Kanał”. Tytuł produkcji niesamowicie adekwatny do swojego poziomu orz tego, co pan Andrzej prezentuje we wszystkich swoich “dziełach”.”
Teraz o nieco ciekawszych filmach z mojego punktu widzenia.
Adwokat Diabła zabrał mi nieco czwartkowej nocy. Było warto. Bardzo pozytywny film. Co więcej można powiedzieć o filmie, który jest po prostu świetny?
Świetna kreacja Al’a Pacino(jedynego aktora, którego gra w żadnym filmie mnie nie zawiodła). Matka za nim nie przepada, lecz również stwierdziła, że zagrał świetnie. Jego śmiech, ta butność i pewność siebie. Ten demoniczny uśmiech mówiący – „ja tu kurwa rządze”. Przyjemna rola Keeanu Reveesa(pewno źle napisałem :D). Film z deka prawidłowy.
„Bóg to sadysta. Daje sprzeczne zasady. Patrz ale nie dotykaj. Dotykaj, ale nie próbuj. PRÓBUJ! ale nie połykaj. Kiedy ty przystępujesz z nogi na nogę, co on robi? Zrywa boki ze śmiechu!”
:]
Dziś miałem przyjemność obejrzeć „Lot nad kukułczym gniazdem”. Przyznam, początkowo miałem obawy, że to jakiś film o samolotach, wojnie(gdy spojrzałem na okładkę). Przeczytałem króciutki wstęp i… wiedziałem, że tematyka trafiła do mnie idealnie.
Zakład psychiatryczny? Wycieczka z psycholami na statku? W końcu, impreza psycholi? To tylko nieliczne sceny, ze świetnego filmu w, którym Jack Nicholson zagrał wspaniale.
Niby temat prosty, a film to taka tragikomedia. Po takim dziele nic mnie już nie zdziwi.
Za scenę z „wynajmem” statku dałbym Oscara wszystkim aktorom.
„Jest tu tak przyjemnie (…) – że tylko wariat mógłby chcieć stąd uciec.”
Dzisiaj obejdzie się bez „filmiku na koniec” – tak, wiem – będziecie płakać. Nic na to nie poradzę
Będzie link! KLIK
Entry Filed under: Humor. Tagi: adventures, advocat, devil, film, gniazdem, kukułczym, life, lot, movies, nad, oasis.
4 Comments Add your own
Leave a Comment
Some HTML allowed:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>
Trackback this post | Subscribe to the comments via RSS Feed


1.
dzien dobry, nazywam się Jabola. | marzec 29, 2008 at 10:06 przed południem
no co ^^ sama czasem wchodzę żeby zobaczyć czy coś napisałeś. nie czekam, aż wyślesz mi linka ;D
2.
Patka-kanarka | kwiecień 1, 2008 at 1:51 pm
Co ja poradzę, że “Kanał” oraz reszta twórczości pana Wajdy, brzydko mówiąc ssie?
Zaś obydwa przedstawione filmy uwielbiam. Pierwszy -za tekst Pacino o tym, jak to uwielbia człowieka, drugi - za postać Indianina i rejs wariatów ;]
3.
paweuu | kwiecień 10, 2008 at 12:19 pm
Adwokat diabła - zajebisty film. Al Pacion genialny, uwielbiam patrzeć na Ala.
4.
paweuu | kwiecień 10, 2008 at 12:20 pm
Adwokat diabła - zajebisty film. Al Pacino genialny, uwielbiam patrzeć na Ala.