Without you, I’m nothing at all…

luty 20, 2008

Nie pisałem długi czas, niestety chujostrada odmówiła posłuszeństwa. Ale już wszystko gra i jest dobrze. 10 dni bez neta dało się we znaki. Żadnego ciekawego filmu nie obejrzałem. A szkoda bo byłoby o czym pisać, gdyż chęci nie opuściły.

Muzycznie to ostatnio było ze mną różnie. Poprzez Led Zeppelin do Oazy itp. Najbardziej jednak chęć miałem na Placebo. W związku z tym, że zamówiłem Without You I’m Nothing. Chęć na tą płytę miałem od dawna, jest to jedyny krążek „Placków” który uwielbiam w 100%. Od Pure Morning do Bułgarskiej Cioty ;) Na My Sweet Prince oczywiście zatrzymywałem się najdłużej. Lecz nawet to nie zmieni faktu, że przez 10 dni miałem niezłą fazę na utworek Without You I’m Nothing. Bardziej podoba mi się wersja śpiewana z Davidem Bowie’m – dodaje tragizmu swoim głosem. Zdecydowanie genialna piosenka. Już tylko czekam aż pewien ch… z poczty polskiej zapuka do drzwi. Dzisiaj ma ostatnią szansę 8)

Biedny last.fm nawet nic nie scrobblował przez 10 dni :D Prison Break się skończył tzn. 3 seria(winter season). Ale teraz zadzwonił Riv i niedługo przyjedzie. Czyli będzie kurwa git :] A Wam nie pomoże żaden kit :D Tylko jedno mnie wkurwia niemiłosiernie. Przez źle zrobiony przedłużacz poszedłby mi komp z dymem ;D jak mnie wczoraj prąd pierdolnął to już chuj :D przyjarało z deka ;] Co za Banda Chuja!

Krótka ta notka i taka niezbyt treściwa, ponieważ nie mam ochoty na pisanie teraz ;-) Jak „wrócę do formy” to napisze więcej. A tak poza tym to dziś mecz Arsenal – A.C. Milan!
Ciężki wyjazd, ale trzeba ugrać chociaż 1 pkt. :-) Tak więc tym bardzo optymistycznym akcentem zakończę tą notkę pełną pustki :-)

Masło maślane.

…I’m unclean, a libertine
And every time you vent your spleen,
I seem to lose the power of speech,
Your slipping slowly from my reach…

Entry Filed under: Muzyka. Tagi: , , , , , .

5 Comments Add your own

  • 1. Jabola  |  luty 20, 2008 at 12:44 pm

    fajne to Without You I’m Nothing, ale wolę Pierrot the Clown ^ ^

  • 2. Matt van Grunge  |  luty 20, 2008 at 11:07 pm

    a ja ślepy przeczytał że zatrzymywałeś się najdłużej słuchając Prince’a ;p

  • 3. SztaRi  |  luty 21, 2008 at 9:33 przed południem

    ten kit o Jaboli to miała być zachęta czy co lol2?

  • 4. brzozaw  |  luty 21, 2008 at 11:47 przed południem

    no przecież to “chłyt matenkindowy” :D

  • 5. paweuu  |  luty 27, 2008 at 3:39 pm

    na szczęście Milan ugrał 1 punkt, aczkolwiek wolałbym remis bramkowy. Z niecierpliwieniem czekam na rewanż ;)

Leave a Comment

Required

Required, hidden

Some HTML allowed:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Trackback this post  |  Subscribe to the comments via RSS Feed


Brzozaw 8)

Człowiek lub istota człowieczo podobna pisząca na temat ciekawych krążków rockowych, A.C. Milan, Oasis i filmów.
Mój last.fm znajduje się tu:
http://www.lastfm.pl/user/brzozaw
@mail: brzozaw@o2.pl
gg: 294389

Cheers!
Wykonawcy tygodnia wg. last.fm :)


Czego słucham w tej chwili?

Kalendarz

luty 2008
P W Ś C P S N
« sty   mar »
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
2526272829  

Kategorie

Tagi

Ciekawe blogi

Ciekawe linki

Humor

Rock And Roll

Najpopularniejsze wpisy

Archiwa

Meta

Takie tam ;)